sobota, 6 września 2014

Porównanie szczotki Tangle Teezer, a Biedronkowej wersji.


Witajcie Kochane!
Przychodzę dzisiaj do Was z porównaniem dwóch szczotek. Pierwsza z nich to biedronkowa wersja dołączona do tabletek Vitalsss, a druga to ogrinalna szczotka Tangle Teezer. 

Ciekawe? :)


Na początku zacznę może od tego, że podchodziłam do tej biedronkowej wersji sceptycznie, z myślą" a kupię sobie do szkoły, żeby mieć czym czesać się, nie musi być wcale dobra". Także moje oczekiwania co do niej nie były wcale duże. Jednak uwierzcie, że naprawdę się zdziwiłam, że ta szczotka, zakupiona za 10 zł sprawiła się tak dobrze! :) Byłam bardzo zadowolona. Ładnie rozczesała, nie szarpała. Włosy po jej użyciu były błyszczące i mięciutkie. Jednak ma też swoje minusy: to z pewnością opakowanie. Jest ona bardzo leciutka, otwiera się i sądzę, że ząbki też się szybko zniszczą.

BIEDRONKOWA WERSJA:



TANGLE TEEZER:



Podsumowując: Szczotka jest bardzo dobra i moim zdaniem porównywalna z tangle teezerem lecz na pewno o wiele szybciej się zniszczy. Jednak jak za tą cenę myślę, że naprawdę warto. 

Nie wiem, czy jeszcze gdzieś ją dorwiecie. Ja zdobyłam ją na promocji w pobliskiej biedronce :)


20 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji jej wypróbować ale oryginalny TT bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam kompaktowego TT i jestem z niego bardzo zadowolona, a zwykła wersja też mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze biedronka znowu zaskakuje :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie skusiłam się na tą biedronkową, a TT mam i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałam się nad tą biedronkową,myślałam, że będzie o wiele gorsza:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
    www.haydenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam biedronkową. Bardzo ją lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. oryginalne TT są coraz to tańsze , ja swoją 1,5 roku temu kupiłam za 65 zł, a ostatnio dorwałam za 27 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam żadnej :/ muszę sobie kupić i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oo, a nawet nie widziałam jej w biedrze.. szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam właśnie tę z Biedronki i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mieliśmy, może kiedyś się skusimy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam oryginał i jedna szczotka mi wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiłaś mnie bardzo,nie sądziłam ,że w biedronce można tą szczotkę znaleźć :)
    Zapraszam
    http://malinoweciernie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam tradycyjną wersję TT i jak dla mnie jest bezkonkurencyjna

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam tą podróbkę i jest całkiem okej, tylko czasem elektryzuje mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tą Biedronkową i jestem z niej zadowolona, choć nie mogę jej porównać do oryginału. W końcu mokre włosy są rozczesywane bez żadnych przekleństw, że znowu kołtun się zrobił! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam podróbkę TT z ebay'a i super sobie radzi. Co prawda nie mam porównania z oryginałem, ale zauważyłam, że większość użytkowniczek jest zadowolona z podróbek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. W mojej Biedronce jeszcze jest ale mnie jakoś nie kusi :p

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam obie wersje ale nie pokochałam ich na razie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)