wtorek, 8 kwietnia 2014

Bieganie-po co się męczyć?

Dzisiaj tak jak w temacie- o bieganiu. Po co się męczyć? Przyznam, że jeszcze niedawno NIENAWIDZIŁAM biegać. Jednak postanowiłam to zmienić. Głównie po to, aby udowodnić sobie, że mogę. Dzięki temu zyskałam jeszcze większą motywację, którą zawsze czerpię z ćwiczeń. W domu nie potrafię się solidnie zmęczyć, a kocham to uczucie. Bieganie mnie w pełni satysfakcjonuje w tej kwestii.




Jak zacząć biegać?

Geniuszem nie jestem, ale na moim przykładzie, zwykłej początkującej mogę stwierdzić, że największy błąd popełniany wśród innych to: bieganie zbyt szybko lub zbyt długo, już od samego początku. Więcej nie oznacza lepiej. Sądzę, że powinno się stopniowo i ostrożnie zwiększać pokonywane dystanse.



 Najgorzej jest pokonać wewnętrznego lenia i zacząć biegać, jednak uwierzcie, że później już jest tylko łatwiej. Dalej nie wierzę w to, że polubiłam bieganie. Co prawda nie biegam dużo, ale dopiero zaczynam. Z pewnością kiedyś ilość km przeze mnie przebiegniętych bez zatrzymywania się wzrośnie, nadejdzie na to czas. Na razie mam przerwę, ponieważ w czwartek mam iść na szczepienie i muszę być zdrowa. Niestety, ale boli mnie gardło, już raz przełożyłam. Jednak od piątku wznawiam bieganie :)



Na razie to tyle o bieganiu. W najbliższej przyszłości pewnie znowu będzie o nim post. Miłej środy Wam życzę! :)

35 komentarzy:

  1. zakochalam sie w Twoich nike! :*

    Moglabym liczyc na kliki w najnowszym poscie? To dla mnie bardzo wazne, odwdziecze sie :*

    zapraszam: gertrama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile teraz biegasz bez zatrzymania? W sensie minut np. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.. muszę zrobić to na przeliczenia w piosence, ale będzie ok. 15 min :)

      Usuń
  3. ja mam ochotę zabrać się za bieganie, ale nie całkiem mogę z powodu skłonności do zrywania wiązadeł w stawie skokowym :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię biegać ale niestety nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja troche zaniedbałam bieganie,głównie przez pogodę.Śliczne buty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nienawidzę biegać... Pływać mogę godzinami ale bieganie odpada. Mimo wszystko Twój post mnie jakoś pozytywniej do tego nastawił. A nuż się w końcu przełamię :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię biegać, jest takie monotonne, ale podziwiam wszystkich, którzy biegają :)
    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też uważam, że skakanie na głęboką wodę nie jest dobre :) Warto zacząć pomału i dopiero po czasie zwiększać dystans :) Ja nie biegam, ale chodzę na siłownię, zaczynałam od lekkich ćwiczeń, teraz przeszłam na wyższy poziom :)
    Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia i wytrwałości :) Ja nie biegam , ale to już kwestia tego że moje przepalone płucka dużo nie zniosą :p Kiedyś za to dużo jeździłam na rowerze i do tego chętnie bym wróciła:)

      Usuń
  9. Świetny blog, fajne zdjęcia :)
    Może obserwacja za obserwacje?
    zacznij a ja odwdzięczę się jak najszybciej.
    n0-p3rspeciv3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chciałabym z kimś.. ale nie mam kompana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym chciała biegać, niestety odpada to razem z rowerem ze względu na uszkodzoną rzepkę w prawym kolanie :((

    OdpowiedzUsuń
  12. Moze kiedys sie przekonam xd ja jestem z tych co cwicza w domu ;P ale postaram sie od maja zaczac biegac i przezwyciezyc ta nienawisc;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna koszulka, ach, jeszcze trochę i też się wezmę za bieganie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie wiem na czym to polega, ale na bieżni uwielbiam biegać i jestem w stanie przebiec nawet 10 km, a w plenerze jakoś mi się dłuży.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przyznać, że nie lubię biegać. Ale za to chodzę regularnie na aerobik i pływam. Buty są mega! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też kiedyś nienawidziłam biegać, potem zaczęłam... i pokochałam! :)
    Najważniejsze to pokonać lenia.. a potem już leci :)

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię biegać, ale tylko po bieżni:P

    OdpowiedzUsuń
  18. ja skaczę na skakance :) i biegam za moim synem :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uroczy kolor butów :D
    Życzę dalszej motywacji i siły do biegania! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję przełamania się:) Ja nienawidzę biegać i myślę, że to się nigdy nie zmieni, wolę inne formy aktywności fizycznej.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja zaczynam biegać, wyznaczone dni to wtorek, czwartek i sobota:) jak na razie 2 wybiegania na 5km przeplatane z marszami zaliczone, mam nadzieję że będzie coraz lepiej :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś przez jakiś czas biegałam :)
    Teraz wolę fitness.
    Niestety bieganie ma także ciemne strony, bywa niekorzystne dla kręgosłupa ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz śliczne buciki. :) Ja się nabiegałam do pracy, po pracy, teraz nie mogę wykonywać gwałtownych ruchów. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne buty! Też muszę się zmobilizować i zacząć biegać... ale ciężko, ciężko... chociaż ćwiczyć ćwiczę :) Ale teraz jest taka piękna pogoda, że chyba się jednak skuszę :) Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych!

    klaudr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. jakie cudne! Marzę o takich!

    OdpowiedzUsuń
  26. o ja nie moge. nienawidze biegac. ae tak szeczerze nienawidze!! brr wole cwiczyc w omu z mel b :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ja lubię biegać, muszę znaleźć kogoś do towarzystwa i pokonać lenia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Też właśnie zaczęłam walkę z leniem :) Zacząć ciężko ale zmęczenie daje tyle radości, że normalnie jestem dumna za każdym razem jak wracam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam biegać :) od razu poprawia mi się humor xd świetne buty ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja z początku tez sie nie mogłam przełamac teraz 10km jest dla mnie rewelacyjym wyciskiem! stopniowo a do celu! życze powodzenia :)
    http://me-gusta-ines.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)