Bieganie-po co się męczyć?
Dzisiaj tak jak w temacie- o bieganiu. Po co się męczyć? Przyznam, że jeszcze niedawno NIENAWIDZIŁAM biegać. Jednak postanowiłam to zmienić. Głównie po to, aby udowodnić sobie, że mogę. Dzięki temu zyskałam jeszcze większą motywację, którą zawsze czerpię z ćwiczeń. W domu nie potrafię się solidnie zmęczyć, a kocham to uczucie. Bieganie mnie w pełni satysfakcjonuje w tej kwestii.
Jak zacząć biegać?
Geniuszem nie jestem, ale na moim przykładzie, zwykłej początkującej mogę stwierdzić, że największy błąd popełniany wśród innych to: bieganie zbyt szybko lub zbyt długo, już od samego początku. Więcej nie oznacza lepiej. Sądzę, że powinno się stopniowo i ostrożnie zwiększać pokonywane dystanse.
Najgorzej jest pokonać wewnętrznego lenia i zacząć biegać, jednak uwierzcie, że później już jest tylko łatwiej. Dalej nie wierzę w to, że polubiłam bieganie. Co prawda nie biegam dużo, ale dopiero zaczynam. Z pewnością kiedyś ilość km przeze mnie przebiegniętych bez zatrzymywania się wzrośnie, nadejdzie na to czas. Na razie mam przerwę, ponieważ w czwartek mam iść na szczepienie i muszę być zdrowa. Niestety, ale boli mnie gardło, już raz przełożyłam. Jednak od piątku wznawiam bieganie :)
Jak zacząć biegać?
Geniuszem nie jestem, ale na moim przykładzie, zwykłej początkującej mogę stwierdzić, że największy błąd popełniany wśród innych to: bieganie zbyt szybko lub zbyt długo, już od samego początku. Więcej nie oznacza lepiej. Sądzę, że powinno się stopniowo i ostrożnie zwiększać pokonywane dystanse.
Na razie to tyle o bieganiu. W najbliższej przyszłości pewnie znowu będzie o nim post. Miłej środy Wam życzę! :)
zakochalam sie w Twoich nike! :*
OdpowiedzUsuńMoglabym liczyc na kliki w najnowszym poscie? To dla mnie bardzo wazne, odwdziecze sie :*
zapraszam: gertrama.blogspot.com
Ile teraz biegasz bez zatrzymania? W sensie minut np. :)
OdpowiedzUsuńHm.. muszę zrobić to na przeliczenia w piosence, ale będzie ok. 15 min :)
Usuńja mam ochotę zabrać się za bieganie, ale nie całkiem mogę z powodu skłonności do zrywania wiązadeł w stawie skokowym :(
OdpowiedzUsuńBardzo lubię biegać ale niestety nie mogę :(
OdpowiedzUsuńJa troche zaniedbałam bieganie,głównie przez pogodę.Śliczne buty:)
OdpowiedzUsuńJa nienawidzę biegać... Pływać mogę godzinami ale bieganie odpada. Mimo wszystko Twój post mnie jakoś pozytywniej do tego nastawił. A nuż się w końcu przełamię :D.
OdpowiedzUsuńnie lubię biegać, jest takie monotonne, ale podziwiam wszystkich, którzy biegają :)
OdpowiedzUsuńhttp://lamodalena.blogspot.com
Ja też uważam, że skakanie na głęboką wodę nie jest dobre :) Warto zacząć pomału i dopiero po czasie zwiększać dystans :) Ja nie biegam, ale chodzę na siłownię, zaczynałam od lekkich ćwiczeń, teraz przeszłam na wyższy poziom :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia :*
Powodzenia i wytrwałości :) Ja nie biegam , ale to już kwestia tego że moje przepalone płucka dużo nie zniosą :p Kiedyś za to dużo jeździłam na rowerze i do tego chętnie bym wróciła:)
UsuńJa chciałabym z kimś.. ale nie mam kompana :)
OdpowiedzUsuńJa bym chciała biegać, niestety odpada to razem z rowerem ze względu na uszkodzoną rzepkę w prawym kolanie :((
OdpowiedzUsuńMoze kiedys sie przekonam xd ja jestem z tych co cwicza w domu ;P ale postaram sie od maja zaczac biegac i przezwyciezyc ta nienawisc;p
OdpowiedzUsuńFajna koszulka, ach, jeszcze trochę i też się wezmę za bieganie ;)
OdpowiedzUsuńGenialne butki masz do biegania:)
OdpowiedzUsuńJa nie wiem na czym to polega, ale na bieżni uwielbiam biegać i jestem w stanie przebiec nawet 10 km, a w plenerze jakoś mi się dłuży.
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że nie lubię biegać. Ale za to chodzę regularnie na aerobik i pływam. Buty są mega! :D
OdpowiedzUsuńTeż kiedyś nienawidziłam biegać, potem zaczęłam... i pokochałam! :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to pokonać lenia.. a potem już leci :)
lubię biegać, ale tylko po bieżni:P
OdpowiedzUsuńja skaczę na skakance :) i biegam za moim synem :D
OdpowiedzUsuńUroczy kolor butów :D
OdpowiedzUsuńŻyczę dalszej motywacji i siły do biegania! :)
Gratuluję przełamania się:) Ja nienawidzę biegać i myślę, że to się nigdy nie zmieni, wolę inne formy aktywności fizycznej.
OdpowiedzUsuńja zaczynam biegać, wyznaczone dni to wtorek, czwartek i sobota:) jak na razie 2 wybiegania na 5km przeplatane z marszami zaliczone, mam nadzieję że będzie coraz lepiej :P
OdpowiedzUsuńKiedyś przez jakiś czas biegałam :)
OdpowiedzUsuńTeraz wolę fitness.
Niestety bieganie ma także ciemne strony, bywa niekorzystne dla kręgosłupa ;)
Masz śliczne buciki. :) Ja się nabiegałam do pracy, po pracy, teraz nie mogę wykonywać gwałtownych ruchów. :)
OdpowiedzUsuńŚwietne buty! Też muszę się zmobilizować i zacząć biegać... ale ciężko, ciężko... chociaż ćwiczyć ćwiczę :) Ale teraz jest taka piękna pogoda, że chyba się jednak skuszę :) Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych!
OdpowiedzUsuńklaudr.blogspot.com
jakie cudne! Marzę o takich!
OdpowiedzUsuńo ja nie moge. nienawidze biegac. ae tak szeczerze nienawidze!! brr wole cwiczyc w omu z mel b :D
OdpowiedzUsuńja lubię biegać, muszę znaleźć kogoś do towarzystwa i pokonać lenia :)
OdpowiedzUsuńTeż właśnie zaczęłam walkę z leniem :) Zacząć ciężko ale zmęczenie daje tyle radości, że normalnie jestem dumna za każdym razem jak wracam:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam biegać :) od razu poprawia mi się humor xd świetne buty ♥
OdpowiedzUsuńJa z początku tez sie nie mogłam przełamac teraz 10km jest dla mnie rewelacyjym wyciskiem! stopniowo a do celu! życze powodzenia :)
OdpowiedzUsuńhttp://me-gusta-ines.blogspot.com/
Bieganie jest super! Ale niestety to sport który dość często powoduje kontuzje i trzeba zawsze pamiętać o solidnej rozgrzewce. Co najczęściej cierpi? Kolana oczywiście, może wystarczyć rehabilitacja, odpoczynek a może się okazać, że nie obejdzie się bez zabiegu. A takim zabiegiem często jest artroskopia, na https://carolina.pl/klinika-ortopedii-i-traumatologii/kolano/artroskopia-stawu-kolanowego/ znajdziecie szczegóły jak można ją wykonać i jakie przynosi efekty.
OdpowiedzUsuń