poniedziałek, 28 września 2015

Garnier, płyn micelarny- w innej wersji niż zazwyczaj. Czy też się sprawdził?!


Witajcie Kochani!
Przyzwyczaiłam się już do różowej wersji Garniera, (czyli tego do cery suchej) i tak w niej trwałam, aż przeczytałam pełno pozytywnych opinii o wersji dla cery tłustej ze skłonnością do niedoskonałości. Stwierdziłam, że warto wypróbować, zwłaszcza, że miewałam momenty, kiedy sądziłam, że mój wielce uwielbiany płyn micelarny lekko wysusza moją cerę. To był czas na zmianę! Tak więc zerwałam swoją rutynę i postanowiłam wypróbować również Garniera, ale inną wersję, wspomnianą wyżej.




sobota, 26 września 2015

Do dzieła! Lashvolution w akcji :)


Witajcie Kochani!

W końcu zdecydowałam się zacząć testować odżywkę do rzęs. Chociaż z początku byłam trochę negatywnie nastawiona, bo boję się składników takowych odżywek, jednak ta dała mi wiele do myślenia.. jej skład jest naprawdę interesujący, a opinie o niej wyłącznie dobre. 

Dodatkowo, długie rzęsy to moje odwieczne marzenie, ciągle chodzące za mną i nie opuszczające ani na krok, więc cóż mogę poradzić, uległam.

 



czwartek, 24 września 2015

Extremalne rzęsy, przyciągaj spojrzeniem!


Mój makijaż skupia się przede wszystkim na podkreśleniu oczu, dlatego dzisiaj zaprezentuję Wam trochę mocniejszą wersję mojego codziennego makijażu, która jest niezwykle prosta, a bardzo efektowna. Wiele nie potrzebujecie, aby ją wykonać, a na pewno będzie przyciągać spojrzenia innych! :)






Tak prezentuje się pomalowane oko bez korektora, zrobionych brwi. Wybaczcie, ale chciałam, aby cała uwaga skupiała się tylko na oku, dlatego widok brwi może lekko przerażać, ale spokojnie,później wyglądały już lepiej :D



Po krótkich wyjaśnieniach, teraz mogę w końcu przejść do prezentacji!


wtorek, 22 września 2015

Jak to się zaczęło z tym całym blogowaniem?



Bloga prowadzę już ponad dwa lata, a chyba jeszcze nigdy nie pisałam notki o tym, jak to się wszystko zaczęło. Więc sądzę, że w końcu przyszła na to pora, aby Was w to wtajemniczyć. 

Od zawsze nie za bardzo szło mi pisanie, a jak już coś nabazgrałam, to zazwyczaj było to kilka prostych zdań. Bardzo cierpiałam z tego powodu, że nie umiem ładnie pisać, bo raczej należę do rodziny "humanistów". Lecz prawda jest taka, że ja o wiele bardziej dogaduję się z matematyką, niż z polskim. Jednak chciałam to zmienić. Przede wszystkim wciąż powtarzałam sobie, że będę więcej czytać. Co prawda moje intencje były dobre, ale zazwyczaj jak już się za to zabierałam, to była już tak późna pora, że przeczytam kilka kartek i kładłam się spać. Na szczęście z blogiem okazało się inaczej. Zaczynałam od zera, nie byłam wtajemniczona w "blogowanie", ale stwierdziłam, że fajnie byłoby założyć bloga, mieć coś swojego, coś gdzie mogłabym dzielić się swoją pasją do zdrowego trybu życia, kosmetyków, a przy okazji kocham robić zdjęcia. Co więcej, dzięki prowadzeniu bloga chciałam wykształcić w sobie duszę pisarza, haha, jak to brzmi :D Ale prawda jest taka, że teraz o wiele łatwiej pisze mi się na blogu niż wcześniej, posty są o wiele dłuższe, a pisanie sprawia mi po prostu przyjemność. Uwierzcie lub mnie, ale dzięki blogowaniu wydaje mi się, że tak dobrze poszła mi matura z polskiego :D 




niedziela, 20 września 2015

Yankee candle, kolejna świeca!

Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnego, dużego słoika od yankee candle. Pisze kolejnego, gdyż pierwszą moją świecą był zapach vanila cupcake. Natomiast dzisiejszym bohaterem będzie zapach cappuccino truffle.

 

piątek, 18 września 2015

Maleństwa ratujące życie ;)


Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją swego rodzaju gadżetów. Są to rzeczy niewielkie, mieszczące się do  torebki, a niezwykle istotne.

Mowa tutaj o podręcznych antybakteryjnych sprayach oraz odplamiaczu kieszonkowym.

środa, 16 września 2015

Ulubiony chleb z biedronki. FIT :)


Witajcie Kochani.

Jeżeli już dłużej ze mną jesteście to zauważyliście, że co jakiś czas staram się dodawać wpis ze zdrową żywnością lub jakimś przepisem. Długo już takowego wpisu nie było, więc postanowiłam, że muszę go napisać. Zwłaszcza, że poniższy chlebek jest warty pokazania, bo jest naprawdę przepyszny! Może już go znacie i także zajadacie na co dzień, ale jeżeli nie znacie i chcecie go bliżej spotkać, no to siup :)



poniedziałek, 14 września 2015

Bo miłość to coś więcej.


Witajcie Kochani!

Dzisiaj oprócz tego, że zasypię Was sporą ilością zdjęć, chciałabym poruszyć temat-miłości. Nie ma co się oszukiwać, ale każdy szuka drugiej połówki, bo po prostu posiadając przy sobie odpowiednią osobę życie staje się łatwiejsze. A no właśnie, odpowiednią osobę. Tutaj właśnie chciałabym odnieść się do mojego tematu postu "bo miłość to coś więcej". Niektórzy tkwią w toksycznych związkach i im wciąż wydaje się, że można nazwać to miłością. Nie potrafię za bardzo tego zrozumieć, bo wciąż staram się, aby mój związek był przede wszystkim oparty na zaufaniu, poczuciu bezpieczeństwa do drugiej osoby. Jednak wiele słyszy się o tym, że chłopak lub dziewczyna zabrania nam tego, tego i tamtego, albo nie możemy rozwijać swojej pasji, bo drugiej połówce to przeszkadza. Czy to się nazywa miłość, ja się pytam?!


Dla mnie ukochana osoba powinna motywować nas do działania, a nie zmuszać zaprzestania tworzenia czegoś lub jakieś pasji na rzecz tego, że np. nie będziemy spędzać odpowiedniej ilości godzin z ukochanym. Trzeba uszanować człowieka i wiedzieć, że też ma swoje potrzeby, marzenia, cele, jest oddzielną jednostką, której nie należy ograniczać. Cieszę się, że ja jestem w związku, który przede wszystkim opiera się na zaufaniu, bezpieczeństwu i wspólnej pasji, oby i Wam udało się znaleźć odpowiednią osobę! :) Nie męczcie się w toksycznych związkach, bez partnera lub partnerki tez da się żyć, uwierzcie. Na początku trochę pocierpicie, ale później sami zrozumiecie, ze postąpiliście odpowiednio. 



sobota, 12 września 2015

Żelowa henna do brwi.



Witajcie Kochani!

Już raz zaprezentowałam Wam na blogu jedną hennę, jednak była ona tradycyjna, a dzisiejsza, którą chcę Wam przedstawić  jest żelowa. Przyznam szczerze, że poczułam się trochę skuszona takową formą, a więc od razu postanowiłam ją kupić. Oczywiście, nie obeszło się także bez recenzji :D Zdjęcie poniżej pokazuje już efekt końcowy :)




A tak prezentuje się "bohaterka" dzisiejszego postu:






Co znajdziemy w środku opakowania:
-żel koloryzujący
- aktywator
- aplikator
- mały plastikowy pojemniczek









Jak wykonałam ŻELOWĄ hennę? Z tyłu opakowania jest ładnie opisane, jak to należy zrobić, ja przedstawię Wam to tutaj.

1. Na początku rozrabiamy hennę, czyli 1 cm żelu mieszamy z 5-6 kroplami aktywatora. Oczywiście robimy to wszystko w pojemniczku, który otrzymaliśmy w pudełku oraz mieszamy aplikatorem, który również znajduje się w pudełeczku.



2. Następnie równomiernie nakładamy ją na brwi. Uważamy, aby nie wyjechać poza linię brwi, jeżeli wyjedziemy, należy to natychmiast zmyć. Przecież nie chcemy dziwnych śladów :D 


3. Pozostawiamy hennę na brwiach od 5 do 10 min. Ja trzymałam około 6, a wyszły dosyć ciemne. Co same możecie zobaczyć po pierwszym zdjęciu.

4. Na koniec zmywamy wacikiem nasączonym wodą.. i to już koniec! :D  Teraz możemy cieszyć się efektami :)

Możecie dostać ją w Rossmannie, o ile się nie mylę i stacjonarnie w drogerii wispol, ja natomiast kupiłam na stronie: WISPOL



czwartek, 10 września 2015

Piękny zegarek z otien!


Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z prezentacją świetnego zegarka z OTIEN
  
Już dawno myślałam o zakupie nowego zegarka na rękę. Ciągłe patrzenie w telefon, żeby zobaczyć godzinę jest czasami uciążliwe (kobiety coś powinny o tym wiedzieć, jak chcą coś znaleźć w ogromnej torbie..), dlatego jeżeli macie podobną chęć zakupienia zegarka, czytajcie dalej :) 




Zegarek ten  jest wykonany w klasycznym stylu, dzięki czemu będzie pasować do naprawdę wielu stylizacji. Nada się zarówno do eleganckich kreacji, jak i codziennych.

 Posiada złotą oprawę, białą tarczę ze złotymi oznaczeniami godzin oraz czarny pasek, wykonany ze skórki. Całości towarzyszy malutka cyrkonia, która umieszczona jest na godzinie dwunastej. Moim zdaniem jest przeurocza i jest tak jakby wisienką na torcie.  




 Bardzo wygodnie się go nosi, nic nie ociera oraz nie powoduje dyskomfortu. W dodatku wydaje mi się, że starczy na lata, jest naprawdę porządnie wykonany. Jestem nim naprawdę oczarowana! Uwielbiam go :) Co więcej cena jego jest jak dla mnie bardzo niska, bo jedyne 59zł. Jak na takie wykonanie, to naprawdę warto.



Link do zegarka:


A tak prezentuje się na ręce: 



Jeżeli niekoniecznie podoba Wam się akurat ten model, to może znajdziecie jakiś inny na stronie OTIEN który Wam przypadnie do gustu :)


 

niedziela, 6 września 2015

Wspomnienia wakacyjne, podsumowanie. Zdjęciowy mix!


Witajcie Kochani! 

Małymi kroczkami przychodzi już do nas jesień. Niestety, ale trzeba się z tym pogodzić, czy tego chcemy, czy też nie. Ja powiem szczerze, że troszeczkę zatęskniłam już za chłodnymi wieczorami, kiedy to tylko miałam ochotę na kubek gorącej czekolady i ciepły kocyk, a jeszcze dodać do tego serial.. ah, poezja. No cóż, rozmarzyłam się trochę. Tak więc jak już wspomniałam, brakowało mi zimniejszych dni, za długie upały mi nie sprzyjają. Tak więc z racji nadciągającej jesieni postanowiłam już w pełni pożegnać się z latem. Przygotowałam dla Was bardzo skrócony, letni mix zdjęciowy :) Miłego oglądania!



Zacznę od burgera, który został zjedzony w Mielnie, a pochodzi z Krowyburger. 






Mielno nocą.



Lot samolotem, do Norwegii. Nie był to mój pierwszy raz w samolocie, ale nawet za pierwszym nie bałam się.
  



Norwegia.







Trochę słodkości, które są u mnie obowiązkowo, głównie w wakacje! :D 












Tak rozpoczęte wakacje.. i pożegnanie się z liceum.




Kuchnia chińska, czyli taki standard u mnie i mojego chłopaka.




Festiwal kolorów- Toruń <3





Koniec. Do następnego! :)




środa, 2 września 2015

Jesień bliżej.. a dresslink zachęca! Cudowności.


Witajcie Kochani!

Jesień jest już coraz bliżej, więc z racji tego przychodzę do Was z cudownościami ze strony <dresslink> zapewne już Wam dobrze znanej. Wiele rzeczy z ich strony naprawdę mi się podoba, jednak postanowiłam zaprezentować Wam jedynie 5 i przyznam, że ceny zachęcają.. Ciekawa jestem jak wszystko wypada z jakością, więc jeżeli wiecie, to od razu dawajcie mi znać w komentarzach, a póki co zostawiam Was z moją wishlistą :)



1. KLIK

Moim zdaniem kurtka jest cudowna! Już raz ją widziałam i po prostu.. przepadłam!


2. KLIK
Od zawsze o takiej marzyłam :) 




3. KLIK
Buty typu emu. Ja je bardzo lubię, ale wiem, że z nimi tak jest, że albo się je kocha, albo nienawidzi :D 



4.KLIK
Ciepłe kapciuchy, czyli coś, co u mnie jest obowiązkiem w chłodniejsze dni.



5. KLIK

Tyle dobrego słyszałam już o tych pędzlach. Stąd jestem ciekawa, czy są tak samo dobre jak te z aliexpress, które również są z chińskiej strony. 

To już wszystko. Jeszcze czekam aż wrócą ciepłe pajacyki do spania i zrobię sobie kolejny zapas. Chyba mam manie jeżeli chodzi o takie cieplutkie, słodkie rzeczy, eh. Zostało z dzieciństwa:( 

Jeżeli macie ochotę możecie mi pomóc i poklikać w linki, chociaż wydaje mi się, że rzeczy same w sobie są warte obejrzenia. Są super, a przy tym bardzo tanie :) 

Miłego wieczoru!