piątek, 29 sierpnia 2014

Moja mieszanka z Mixit :)


Witajcie Kochane!
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją własną mieszankę musli ze strony: MIXIT, która posiada swoje własne imię- Pyszka :) Jest ona zapakowana w bardzo ładnej tubie, mieszczącej 700g jedzonka.



Skład wybierałam ja sama. W sklepie mixit.pl  możecie wybrać sobie skomponowaną już mieszankę lub stworzyć ją sami.. i nazwać.

Jak skomponować taką mieszankę? 
W 3 prostych krokach! :)

1. Wybierz podstawowe zboże.
2. Wybierz suszone owoce.
3. Wybierz chrupiące orzechy.

..i tadam! Mamy nasze pyszne musli.



Bardzo spodobała mi się etykietka z tyłu tuby, która pokazuje nam informacje o wartościach odżywczych produktu. Wygodne opakowanie oraz piękna oprawa tuby umila przygotowywanie posiłku :)



Żałuję tylko, że w paczce nie mam jeszcze więcej orzechów. Jestem strasznym łasuchem, przyznaję się bez bicia :)

Tak wygląda przygotowane przeze mnie musli + truskawki i mleko:


To tyle na dzisiaj. Do następnego! :)


moje pierwsze woski :)


Witajcie Kochane!
W końcu mam przyjemność przetestować moje pierwsze woski z yankee candle, jaram się ogromnie! Już od dawna chciałam je zamówić, ale ciągle się zastanawiałam który zapach mam wybrać, a później o nich zapominałam itd. Jak to się mówi, "ciągle coś", takim właśnie sposobem kupno ich przedłużało mi się.. aż do teraz! W końcu jestem ich posiadaczką. Dzisiaj chciałam przedstawić Wam jeden z nich, a dokładnie buttercream.


Zapach ten jest słodki, ale na pewno nie przesłodzony, czy też mdlący. Jego wyczuwalność jest subtelna, unosi się na cały pokój, ale nie dusi innychZapach kojarzy mi się z budyniem waniliowym, co z pewnością w moim przypadku jest ogromnym plusem, bo swego czasu uwielbiałam budyń.

Zbliża się już powoli jesień, więc sądzę, że taki o to wosk to naprawdę dobra opcja na umilenie sobie chłodniejszych wieczorów :)

Gdzie możecie go kupić? Np tutaj: http://www.goodies.pl/woski-zapachowe/696-buttercream-jar-wax-melt.html

A tu cały asortyment sklepu, jeżeli chodzi o Yankee Candle: http://www.goodies.pl/100-yankee-candle


Jakie są Wasze ulubione zapachy wosków? Z chęcią wypróbuję jeszcze inne.

środa, 27 sierpnia 2014

Recenzja olejku arganowego.


Witajcie Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją olejku arganowego, który otrzymałam dzięki współpracy z Manufakturą Apteczną: KLIK 

Tak prezentuje się buteleczka produktu: 




Co obiecuje producent:
  • Olejek arganowy otrzymywany z drzewa arganowego naturalnie rosnącego w Maroko charakteryzuje się wysoką zawartością kwasu linolowego i oleinowego, bogaty jest w polifenole, tokoferole (przeciwutleniacze), dodatkowo zawiera sterole, karotenoidy, ksantofile i skwalen.
  • Olejek jest przeznaczony szczególnie do pielęgnacji delikatnej i suchej skóry, chroni skórę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych oraz przed jej nadmiernym wysuszeniem.
  • Olejek arganowy hamuje procesy starzenia, redukuje zmarszczki, nawilża, rewitalizuje i poprawia elastyczność skóry, przez co skóra nabiera wyraźnie młodszego wyglądu.
  • Polecany kobietom z problemami skórnymi związanymi z menopauzą.
  • Zalecany przy leczeniu ran, łuszczycy, wyprysków skórnych (skaz po trądziku i ospie), ułatwia gojenie blizn i stanów zapalnych skóry.
  • Wspomaga pielęgnację cery trądzikowej i ogranicza ilość sebum, zmniejsza tym samym tendencję skóry do przetłuszczania.
  • Nadaje włosom naturalny połysk, wytrzymałość, jedwabistość i miękkość, przywraca naturalny stan kruchym i łamliwym paznokciom.

Moja opinia:

  • Dobrze nawilża twarz oraz ciało
  • Ułatwia gojenie się ran po niedoskonałościach
  • Jeżeli chodzi o włosy to ten kosmetyk nie sprawdził się u mnie. Niestety, ale należę do tych osób u których olejek arganowy nie działa na włosach :(
  • Jeżeli chodzi o paznokcie- to faktycznie, efekt fantastyczny. Po raz pierwszy mam takie naprawdę zdrowe paznokcie!




Wiem, że nie są wyjątkowo długie, jednak niedawno przeszły dość spore piłowanie. Mimo wszystko na zdjęciach widać, że końcówki paznokci nie są postrzępione, czy też porozdwajane. Ten olejek z pewnością przyczynił się do poprawy ich stanu. 

Jeżeli chodzi o wydajność produktu: w ciągu miesiąca zużycie 1/3, czyli jest wydajny jak najbardziej.
Zapach: bezzapachowy
Konsystencja: Wiadomo, olejowa.

Dodatkowy plusem jest dołączona pipetka:
Jak to ułatwia pracę z tą buteleczką! Nie wylewa się zbyt dużo produktu, a nabieramy właśnie tyle ile potrzebujemy.




Możecie znaleźć go również na ceneo: KILK oraz zapraszam na fanpage Manufaktury Aptecznej KILK


Moja ocena: 4,5/5
Polecam :)





wtorek, 26 sierpnia 2014

POWRÓT DO SZKOŁY, czyli smutna rzeczywistość.


Witajcie Kochane!
Teraz czas na smutną prawdę, czyli jak już po tytule widzicie, chodzi mi o powrót do szkoły. Nie powiem, z wielką chęcią przygarnęłabym dodatkowy tydzień wolnego. Tak jak pewnie wszyscy. Niestety, ale mogę zachować to tylko jako marzenia w swojej głowie. Czas, aby wrócić do szkoły i zdać maturę nadchodzi wielkimi krokami. Będę teraz w klasie maturalnej. Życzę sobie dużo szczęścia, bo na pewno przyda się..

Tak prezentuje się mój mały zapas na tegoroczny rok szkolny:




Nie wiem, czy będę miała wystarczającą ilość czasu( od września), aby dodawać tak często posty jak teraz, jednak postaram się. Uwielbiam blogować. Mimo wszystko fakt, że jestem w klasie maturalnej obarczy mnie jeszcze większą ilością nauki. Patrząc na to, że w 1 i 2 klasie raczej się nie uczyłam. Przyznaję się, jestem leniem :D


Na zakończenie życzę Wam owocnego roku szkolnego. 

Do następnego :*

niedziela, 24 sierpnia 2014

Walka o piękne rzęsy!


Witajcie Kochane! 

Dzisiaj przychodzę do Was z postem o tematyce rzęsowej. Już zapewne wiecie jaką jestem maniaczką rzęsową, o ile jesteście stałymi czytelniczkami mojego bloga. Moim zdaniem makijaż oczu jest najważniejszy, mam na myśli tutaj dobrze podkreślone oczy dzięki wachlarzowi rzęs. Przez ostatnie kilka miesięcy dość mocno zaniedbałam swoje rzęsy. Jak mi się za to odwdzięczyły? Codziennie wypada mi jedna lub dwie.. Także zdążyłam już wdrążyć do swojej pielęgnacji kilka kosmetyków, które mają pomóc mi w uporaniu się z ich wypadaniem. Poniżej prezentuję Wam mój obecny stan rzęs.



Tak wiem, że tragedii nie ma. Lecz mimo wszystko taki jaki jest ich obecny stan nie odpowiada mi. Chcę aby były gęstsze oraz grubsze. Jeżeli chodzi o długość.. jest całkiem spoko. A czego używam do ich pielęgnacji?



1. Pomadki rumiankowej z Alterry, zapewne dobrze Wam znanej. Ma bardzo bogaty skład, który powinien dobrze nawilżyć i uelastycznić nasze rzęsy.



2. Bazy pod tusz Eveline, która ma za zadanie odżywić oraz zabezpieczyć nasze rzęsy przed tuszem, gdzie w moim przypadku tuszowanie rzęs to codzienność.

Jestem ciekawa jak ten zestaw się sprawdzi na dłuższą metę.. wrócę do Was z zaktualizacją za kilka miesięcy! :)



piątek, 22 sierpnia 2014

Maseczka biała czekolada.


Witajcie Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją maseczki oczyszczającej Montagne Jeunesse.

Maseczka ta  zawiera kaolin, masło shea oraz olej jojoba, właściwości, które powinny oczyścić skórę oraz pozostawić ją odżywioną. No pięknie fajnie, tylko jak się sprawdza na mojej mieszanej cerze? 






Zacznijmy może od zapachu:" Swoim aromatem sprawi, że będziesz chciała ją zjeść!" - Nie zgodzę się z tym, dla mnie aromat ten jest sztuczny i z pewnością nie wywołuje u mnie głodu.


Oczyszczenie: Z tym się zgodzę, że maseczka ta bardzo dobrze oczyszcza moją mieszaną skórę oraz matuje! Także tutaj z pewnością spełnia obietnice producenta. Zauważyłam także, że moje pory po raz pierwszy zaczęły się oczyszczać. To chyba jakiś cud, myślałam, że już nic ich nie zabije :)

Odżywienie: Z tym również jak najbardziej się zgodzę. Kiedy moja cera ma gorszy czas i powyciskam kilka niedoskonałości to natychmiast jej używam. To sprawiam, że goją się one znacznie szybciej :) Skóra po tej maseczce jest nawilżona i wyraźnie zregenerowana.

Skład: Pokażę na zdjęciu poniżej.



Wydajność: Ja używałam jej już 3 razy, a jeszcze się nie skończyła. Więc jest ona jak najbardziej na plus. Jeszcze nie wiem na ile użyć wystarczy.

Cena: 6zł.

Podsumowując: Moja ocena 6-/6 (minus za zapach)


środa, 20 sierpnia 2014

Ulubieńcy ostatnich miesięcy.


Witajcie Kochane!

Już dawno na moim blogu nie było postu z ulubieńcami. Dlaczego? A dlatego, że przez dłuższy czas nic nie wzbudziło we mnie zachwytu. Postanowiłam więc zrobić zbiorczy post z ulubieńcami nie z jednego, a kilku miesięcy.


Jak widzicie udało mi się uzbierać aż 6 ulubieńców kosmetycznych, których naprawdę na chwilę obecną bardzo sobie cenię i myślę, że pozostaną ze mną na długo.

Zacznijmy może od prawej strony: 

1. GorVita, Aloe Vera. Żel aloesowy. 
Nie mam zamiaru rozpisywać się tutaj na jego temat, ponieważ głębsza recenzja na pewno pojawi się niedługo na moim blogu. W dużym uogólnieniu mogę napisać, że bardzo go sobie cenię za nawilżenie i uczucie "odświeżenia" skóry.

2. Szampon Alterra Makadamia i figa.
Wiele osób go krytykowało, więc pewnie możecie być zdziwione, że dodaję go do ulubieńców. Lecz ja go naprawdę lubię. Świetnie oczyszcza włosy, co przede wszystkim oczekuję od szamponu.

3. Nierafinowany olej kokosowy.
No po prostu kocham, uwielbiam! Same ochy i achy mogę pisać na jego temat, nie ma żadnych wad i można go stosować na wszystko+ gotować na nim. W dodatku jego piękny, kokosowy zapach. No nic, po prostu cudo :)

4. Woda termalna Uriage.
Jej recenzję (KLIK) możecie znaleźć na moim blogu. Pozostanie ze mną na pewno na dłuuugi czas.

5. Nivea masło do ust.
Piękny zapach, dobrze nawilża i nie kosztuje majątku (około 10zł) Jak na fakt, że jest bardzo wydajny, to malutko. Polecam, zwłaszcza, że małymi kroczkami zbliża się już jesień i zima.

6. Extra lasting, Lovely.
Matujący błyszczyk, który od razu po nałożeniu zastyga. Jest super trwały i idealnie do mnie pasuje. No cóż, uwielbiam. Tylko uwaga: może wysuszać :(

niedziela, 17 sierpnia 2014

Moja mała kolekcja lakierów.


Witajcie Kochane!
Dzisiaj zrobiłam Wam mały mix lakierów. Składający się z 5 tych które posiadam, abyście zobaczyły jak się prezentują oraz same oceniły, który kolor według Was wygląda najlepiej :)


Moim zdaniem 4 jest zbyt delikatny i na zdjęciu nawet nie zauważalny. W rzeczywistości jednak ma lekki perłowy połysk. Z nich wszystkich najbardziej lubię 2 i 5 :) A 3 i 4 wyglądają podobnie. Jednak to tylko złudzenie, w rzeczywistości 5 jest o wiele jaskrawsza. 



A według Was które najlepsze? :)

piątek, 15 sierpnia 2014

Recenzja tuszu Extension Volume 4D False Definition Extra Volume & Carbon Black


Witajcie Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją tuszu do rzęs od Eveline. Pierwszy raz mogłyście zobaczyć go w moim poście z nowościami, gdzie wzbudził w Was dość duże zainteresowanie. Także już po kilku tygodniach testów, mogę napisać o nim kilka zdań.. Więc nie przedłużając, przechodzimy do recenzji! :)




Co obiecuje producent: 

Najnowsza maskara maksymalnie pogrubia i rozdziela rzęsy, gwarantując niepowtarzalny efekt sztucznych rzęs. Wyjątkowa, elastyczna szczoteczka PERFECT BRUSH, opatentowana przez Eveline Cosmetics, wykonana została z użyciem najnowszych materiałów w technologii DuPoint Hytrel. Zapewnia wykonanie perfekcyjnego makijażu oczu, precyzyjnie rozdzielając rzęsy i umożliwiając pokrycie wszystkich włosków nawet w kącikach oka. Tusz Extension Volume posiada wyjątkową kompozycję składników aktywnych, która wzmacnia i odbudowuje rzęsy od nasady aż po same końce. Zapobiega też ich wypadaniu podczas demakijażu. Rzęsy są wyraźnie odżywione i nawilżone.
Innowacyjna formuła zawiera:
- D - pantenol – odbudowuje strukturę włosa, widocznie zagęszczając i pogrubiając rzęsy,
- najcenniejsze składniki z olejku jojoba bogatego w witaminy A, F i E dogłębnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają rzęsy,
- mineralne pigmenty i naturalny wosk carnauba – pobudzają rzęsy do wzrostu, zapobiegają wypadaniu i łamaniu się. 



Skład:

 Aqua (Water), Paraffin, Synthetic Beeswax, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Steareth-20, Potassium Cetyl Phosphate, Steareth-2, Cetyl Alcohol, Alcohol Denat, Jojoba Esters, Phenoxyethanol, Panthenol, Methlpropanediol, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glycol, Simethicone, Tocopheryl Acetate, Aminomethyl Propanediol, Tocopherol, Cl 77499. (24.08.2012)






Ode mnie:

 Tusz bardzo ładnie rozdziela rzęsy( a tu było zdziwienie, bo zazwyczaj KAŻDY tusz skleja moje niesforne rzęsy), równie ładnie wydłuża je oraz nie zostawia "pajęczych nóżek", co też nie raz mnie spotykało. Szczoteczka w nim jest bardzo wygodna w operowaniu, jeszcze nie zrobiłam sobie nią krzywdy ;) Jeżeli chodzi o obietnicę producenta o intensywnym czarnym kolorze- spełniona

Teraz pora przejść do minusów. Z pewnością do nich zaliczam to, że podkręcenie rzęs jest zbyt słabe. Wymagam od tuszu, aby ładnie podkręcał rzęsy, ponieważ bez tego ani rusz u mnie, a zalotki nie lubię, ponieważ boję się, że zniszczy mi rzęsy. Kolejny minus to pogrubienie jest zbyt słabe, jeżeli ktoś chce osiągnąć teatralny efekt. Jednak powiedzmy, że ta recenzja jest niepełna, bo nie wiem, czy nie będzie mocniej pogrubiał jak już zaschnie :)




Podsumowując: 
Całkiem fajny tusz, jednak nie doskonały, a odżywczych właściwości tuszu nie zauważyłam, ale nawet nie oczekiwałam.. :D W końcu jak tusz może poprawić kondycję rzęs? Hm.. Może kiedyś się na taki natknę to od razu Was poinformuję! :)

Cena tuszu: ok 12zł
Ocena: 4/5


środa, 13 sierpnia 2014

Maseczka do twarzy Bania Agafii.


Witajcie Kochane! 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dziegciowej maseczki oczyszczającej do twarzy, którą otrzymałam ze współpracy ze sklepem Skarby Syberii




Od producentaMaska dziegciowa głęboko oczyszcza skórę twarzy, otwiera pory i kontroluje pracę gruczołów łojowych. Składniki wchodzące w skład maski, usuwają podrażnienia, przywracając skórze zdrowy i zadbany wygląd.
Brzozowy dziegieć - jest naturalnymi antyseptykiem, normalizuje wodno-tłuszczowy bilans skóry.
Organiczny ekstrakt szałwii i ałtajski miód - tonizują i podnoszą elastyczność skóry.
Sól rapa - otwiera pory i oczyszcza skórę. 

Skład: Aqua, Dicaprylyl Ether, Butirospermum Parkii (Shea Butter), Organic Salvia Officinalis Leaf Extract , Mel, Rapa Salt, Pix Liquida Betula, Kaolin, Glyceryl Stearate, Organic Borago Officinalis Oil, Cetearyl Alcohol, Sorbitane Stearate, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid.

Cena: 6,50zł / 100ml




Ode mnie:

Zacznijmy może od plusów tej maseczki:

-wygodne opakowanie
-wydajność (po 3 zastosowaniach została i tak ponad półowa),
-ładny zapach,
-łatwość w rozprowadzaniu jej oraz zmywaniu, co przy niektórych maseczkach było niewygodne
-nie podrażnia,
-nie uczula,
-orzeźwia,
-pozostawia buzię delikatną, zmatowioną i miękką w dotyku



Natomiast jeżeli chodzi o wady:

- trudność dostępu, ponieważ o ile sie nie mylę jest dostępna tylko przez internet





Moja ocena: 10/10 ! :) 

Z pewnością wróciłabym do niej ponownie. Jednak z ciekawości planuję zakupić również inne maseczki Bani Agafii.



wtorek, 12 sierpnia 2014

Instagram.


Witajcie Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem instagramowym. Czyli przedstawiającym ostatnie kilka zdjęć, które wrzuciłam na aplikację- instagram. Mam nadzieję, że taka forma postów także Wam się podoba. Ja uwielbiam oglądać zdjęcia innych :)












Dajcie znać, czy lubicie takie posty, czy raczej wolicie tylko i wyłącznie recenzję.

Do następnego!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rita Ora lakier Rimmel.


Witajcie Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojego ulubionego lakieru do paznokci z Rimmela w kolorze jasnoróżowym.  


Tak prezentuje się na mojej dłoni ( i owszem, wiem, że nie posiadam cudownych paznokci, ale cichutko :D )


Uwielbiam ten lakier za to, że:

- faktycznie dość szybko schnie, w porównaniu do innych lakierów z którymi miałam do czynienia

- jest gęsty, więc nie musimy nakładać wielu warstw, a co za tym idzie? oczywiście wydajność:)

 - posiada tak piękny kolormój ulubiony, jeżeli chodzi o lakiery d0 paznokci

- pędzelek jest gruby i poręczny, więc o wiele sprawniej maluje się nim paznokcie, a u mnie "im mniej zabawy, tym lepiej".  Nie należę do speców operowania lakierami :D

      Nie wiem co Wy sądzicie o tym lakierze, 
                       ale ja go uwielbiam :) 
             


niedziela, 10 sierpnia 2014

Rozdanie! Do wygrania odżywka do rzęs!



Witajcie Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z moim pierwszym rozdaniem na blogu. Mam nadzieję, że dużo z Was weźmie w nim udział, gdyż wybrałam naprawdę ciekawą nagrodę, a dokładnie odżywkę do rzęs BODETKO LASH

Rozdanie potrwa od dzisiaj do 10 września włącznie.



Aby wziąć udział w rozdaniu należy:

  • Być publicznym obserwatorem mojego bloga.
  • Zostawić pod postem komentarz ze zgłoszeniem oraz odpowiedzią na pytanie"Co sprawia, że się uśmiecham".
  • Dodatkowo można: Udostępnić informację o rozdaniu na swoim blogu.




Obserwuję jako:
Informację o rozdaniu udostępniłam: (link) Tak/Nie:
E-mail:
Odpowiedź:


Osoba z najciekawszą odpowiedzią zostanie ogłoszona w wynikach do 15 września! :)


+ żeby rozdanie zostało rozstrzygnięte potrzeba chociaż 90 zgłoszeń. 

czwartek, 7 sierpnia 2014

Woda termalna Uriage



Woda termalna Uriage.

Przy jej zakupie byłam nastawiona na nią trochę sceptycznie, ponieważ co taka "psikawka" może mi dać? Jednak chciałam spróbować, a może pozytywnie mnie zaskoczy..? 

Zacznijmy od początku, oto co obiecuje producent:

Woda termalna pochodząca z alpejskich źródeł, bogata w oligoelementy i sole mineralne (11 000mg/l), izotoniczna, o naturalnym pH. Przebadana klinicznie, nie zawiera konserwantów i substancji zapachowych. Polecana do codziennej pielęgnacji (od 6 miesiąca życia), dla każdego rodzaju skóry, nawet dla skóry bardzo wrażliwej. Poprawia kondycję skóry, zapewnia jej równowagę fizjologiczną, łagodzi podrażnienia i nawilża skórę. Dzięki unikalnemu składowi preparat przynosi ulgę w wypadku: zaczerwienień, podrażnień typu pieluszkowe zapalenie skóry, podrażnienia słoneczne, zapalenia skóry po goleniu itp.





Moja opinia: 

  • Dzięki niej zauważyłam, że moja cera jest pięknie nawilżona, promienna oraz rozjaśniona.  
  • Także każde przewinienia na skórze, tzn. wyciskanie niedoskonałości szybciej goiły się, a zaczerwienienie znikało po nocy.
  • Kolejnym jej atutem jest miłe "odświeżenie" twarzy- na lato jak ulał :) 
  • Woda jest izotoniczna, dzięki czemu nie trzeba osuszać jej ręcznikiem. 
  • Nie wiem jak z wydajnością, ponieważ wciąż ją testuję i nie wykończyłam jeszcze pierwszego opakowania. Jednak wydaje mi się, że jedna buteleczka wystarczy mi na naprawdę długo.
  • Jak jej używam? 
  • Podczas wieczornej pielęgnacji, spryskuję nią twarz po nałożeniu kremu. Natomiast rano spryskuję nią twarz po nałożeniu podkładu, aby wszystko "scaliło się".
  • Podsumowując: Jestem bardzo zadowolona, ponieważ dzięki tej wodzie moja cera jest w lepszej kondycji.



Cena28zł / 150ml

Moja ocena: 5/5





poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Nowości


Witajcie Kochane!

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnymi nowościami. Od razu na początku chciałabym przeprosić, że tak rzadko dodaję posty, ale naprawdę niewiele przesiaduję w domu.
Często wyjeżdżam, także największą poprawę obiecuję dopiero we wrześniu. 





Jak widzicie trochę tego jest.. Jestem już w trakcie testowania. Którego produktu najchętniej przeczytalibyście recenzję? :)