wtorek, 2 czerwca 2015

Bo najważniejsze w życiu jest.. szczęście!


Witajcie Kochani! 

Dawno nie było u mnie wpisu "pogadankowego", jeśli tak to mogę określić. Zatęskniłam już trochę za różnorodną tematyką bloga, gdyż w ostatnich czasach przeważały na nim głównie recenzje kosmetyczne. Więc czas to zmienić! Teraz mam dużo wolnego (dopóki nie znajdę pracy sezonowej), także będę pisać o wiele częściej na blogu :)

Dzisiaj będzie o szczęściu, co widać zresztą po tytule wpisu. Jednak zacznijmy od tego, czym tak naprawdę jest szczęście.. Hm, każdy z pewnością będzie interpretował je zupełnie inaczej. Dla matki, szczęściem może być pierwsze słowo lub pierwszy kroczek dziecka. Dla blogerki równie dobrze szczęściem może być zakup nowego kosmetyku. Lecz ja chciałabym poruszyć szczęście, które zdobywamy dzięki samorealizacji, pasji. Szczerze, moim zdaniem człowiek, który nie ma pasji może i potrafi być szczęśliwym człowiekiem, ale z pewnością jego życie jest uboższe. Sama nie wyobrażam sobie żyć bez pasji do blogowania, sportu oraz podróżowania. Od zawsze chcę pobudzić w sobie również pasję do czytania, ale niestety z tym idzie już mi nieco gorzej. Mam nadzieję, że kiedyś mi się to zmieni! Ale dobrze, powróćmy do głównego tematu, czyli szczęścia

Często młode osoby czują pustkę, chociaż tak naprawdę powinny cieszyć się z tego, że są w najlepszym wieku, kiedy mogą z życia korzystać garściami. Jednak prawda jest taka, że nastolatki często czują się nieszczęśliwi z powodu braku motywacji oraz samorealizacji. Matki często tego nie rozumieją. Jednak wystarczy znaleźć dziecku pasje, której będzie poświęcał każdą wolną chwilę, a nagle stanie się innym- szczęśliwym człowiekiem. 

Ja sama wciąż pracuję nad swoim charakterem. Chcę się spełniać, przez co wciąż stawiam sobie nowe cele. Wiadomo, nie zawsze jest łatwo z ich realizacją. Ale kiedy już zdobędzie się szczyt, jest pięknie! :)

Moje miasto jest bardzo małe i szczerze, przytłacza mnie mieszkanie w nim. Mimo wszystko nie poddaję się. Wiem o tym, że kiedyś wyprowadzę się do dużego miasta i wtedy odżyję jeszcze bardziej. Lecz mimo wszystko walczę o marzenia.. szczęście! I tym pozytywnym akcentem zachęcam i Was do walki o szczęście. Nie poddawajcie się, bo życie jest tylko jedno i nikt za Was go nie przeżyje.

Jeżeli ktoś zapyta się mnie skąd czerpię motywację do działania, udzielę mu prostej odpowiedzi. Motywacją dla mnie jest po prostu moja osoba. Wszystko, do czego chcę się zmotywować nie robię, bo chcę to zrobić dla kogoś, a wyłącznie dla siebie i to właśnie, daje mi  największego kopniaka do działania.

+ Moja uśmiechnięta facjata, która jakoś ostatnio zbyt często gości na blogu.. :D


14 komentarzy:

  1. Kochana, bardzo fajny temat. Lubię czytać takie posty ;) Ja też mieszkam w małej miejscowości i to w obcym kraju :/ Ale nie poddaje się i mam nadzieje, że za niedługo uda mi się stąd wyrwać ;)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a planujesz wrocic do Polski, czy jak? :)

      Usuń
  2. pięknie to napisałaś ...

    OdpowiedzUsuń
  3. szczęście jest najważniejsze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy wpis ;-) ja właśnie w te najdłuższe wakacje walczę o znalezienie swojej pasji, która będzie w stanie mnie na maxa pochłonąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. szczęście neistety bywa złudne. Nie możemy też ciągle tkwić w syndromie tzw. różowej chmurki;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się walczyć z przeciwnościami, które oczywiście pojawiają się często.. :)

      Usuń
    2. ja też ale w życiu różnie bywa niestety..

      Usuń
  6. pewnie sporo racji jest w tym co piszesz, ja na szczęście nigdy nie czułam pustki ;p
    a z osiołkiem też mam zdjęcie hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo pozytywny post :)

    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)