Rzęsy Ardell.

Rzęsy Ardell.



Ardell pełne rzęsy DEMI Wispies Black



Od producenta:
Demi Wispies Black to profesjonalne pełne rzęsy niezwykle cenionej przez wizażystów na całym świecie marki Ardell. Stworzone, aby idealnie dopasować się do oka. Pięknie wydłużają i zagęszczają rzęsy. Wykonane z naturalnych, ludzkich włosów. Niezwykle komfortowe w noszeniu.


Moja opinia:
Rzęsy są mięciutkie, nie przeszkadzają na oku, przez cały dzień nie odczuwa się żadnego dyskomfortu podczas noszenia ich. Znajdują się na przezroczystym paseczku, dzięki czemu przypominają bardziej kępki niż cały pasek. Poza tym wyglądają bardzo naturalnie, jednak dają na tyle piękny efekt, że widoczne są już z daleka. Są one idealną alternatywą dla osób, które chciałyby przedłużyć sobie rzęsy na jeden wieczór. W moim przypadku jedna para wystarczy na około pięć użyć.

Aplikacja:
Należy zaaplikować niewielką ilość kleju na pasek, odczekać chwilę. Następnie przykleić rzęsy, najpierw na środku linii rzęs, następnie na początku, później dołączyć koniec rzęs. Kiedy już zaaplikujemy odpowiednio rzęsy, lekko dociskamy je np. pęsetą, aby klej lepiej je złapał. Jest to naprawdę proste i niewiele czasu zajmuje. 


Efekt jaki uzyskałam możecie zauważyć na wcześniejszym zdjęciu. Nie użyłam wtedy ani trochę tuszu, ani żadnych cieni, ani żadnej kredki. Tylko i wyłącznie rzęsy Ardell. 


Małe cudeńko! :)

Małe cudeńko! :)


Himalaya, krem, kojąco- osłaniający




Od producenta: Środek pomocniczy stosowany w leczeniu zranień, skaleczeń, drobnych oparzeń, ran, różnego rodzaju wysypek, grzybiczych infekcji skórnych. Krem zawierający wyciąg z aloesu ma silne właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Zawiera także tlenek cynku, który przyspiesza gojenie się ran. Indyjska marzanna i niepokalanek pięciolistny mają właściwości antyseptyczne, wspomagają leczenie skaleczeń.




Składniki: Aloe vera, Vitex negundo, Prunus amygdalus, Rubia cordifolia, Tankana, Tashad bhasma, Aqua, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Cetyl palmitate, Liquid paraffin, Cetyl alcohol, Stearic Acid, Polyoxylated alcohol, Dimethicone, Glyceryl Stearate, PEG-100 stearate, Fragrance, Methylparaben, 2-Bromo-2nitropropane-1,3-diol, Propylparaben.

Moja opinia: Krem zamknięty jest w małej, niepozornej tubce. Cieszę się, że nie znajduje się on w słoiczku, gdyż dzięki temu jest bardziej higieniczny. Bardzo podoba mi się w jego składzie to, że już na pierwszym miejscu jest aloes, zapewne dzięki temu działa tak dobrze. Ja stosuję go punktowo, dlatego, że świetnie wysusza wypryski, ale nie przesusza ich( czego mogłam często doświadczyć używając innych kremów na trądzik). Ponadto szybko i skutecznie goi stany zapalne. Nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie wyprysków, ale każdego rodzaju stanów zapalnych, występujących na zewnątrz naszej skóry. Oprócz tego jego konsystencja jest bardzo gęsta, ale w żaden sposób nie utrudnia to rozprowadzania kremu, a wręcz przeciwnie, bardzo miło się go używa. Maść w żaden sposób nie szczypie, ani nie podrażnia.

Ja postanowiłam się już z nim nie rozstawać, zwłaszcza, ze jego cena to ok. 5zł! Zależy gdzie go dorwiecie. Nie sugerujcie się tylko tym, że jest mały, gdyż jego konsystencja jest bardzo gęsta, a co za tym idzie, jest mega wydajny.

Polecam Wam go wypróbować koniecznie :)

Krem ze śluzem ślimaka.

Krem ze śluzem ślimaka.


Witajcie Kochani!

Dzięki firmie snailsgardencosmetics miałam okazję przetestować krem Snails Garden Prestige odżywczo- regenerujący z naturalnym śluzem ślimaka. Już od samego początku bardzo chciałabym podziękować firmie za ten świetny krem. Po ponad miesiącu testowania, kiedy krem dobiega już denka, mogę wydać recenzję o nim. Zapraszam do lektury, a może ten krem okaże się dla Was zbawieniem!



Skład:



Od producenta:

Snails Garden Cosmetics pragnie Państwu zaoferować polski krem pielęgnacyjny o niezwykłej i przełomowej formule. Stworzyliśmy recepturę kremu, bazującą na śluzie ślimaka, pozyskiwanym w naszej hodowli na Mazurach. Śluz jest składnikiem najwyższej jakości, 100% naturalny, czysty, bez żadnych konserwantów, a tym samym bardzo skuteczny w walce z różnymi problemami skórnymi.




Ode mnie: 

Konsystencja i zapach:
Konsystencja lekka, żelowa oraz bardzo przyjemna w aplikacji. Nie miałam żadnego problemu z nałożeniem kremu na twarz, nie lepił się, ani nie pozostawiał niemiłego osadu. Jeżeli chodzi o zapach, to raczej określiłabym go jako niewyczuwalny.

Działanie:
Na wstępie muszę zaznaczyć, że owszem stan mojej cery poprawił się. Jednak, nie jest to spowodowane tylko i wyłącznie tym kremem, gdyż całkowicie zmieniłam swoją pielęgnację twarzy, ale oczywiście "ślimaczek" przyczynił się do tego. Co zauważyłam po ponad miesiącu używania tego kremu? Na pewno krem ma działanie silnie łagodzące i regenerujące. Po około dwóch tygodniach można było zaobserwować wyraźne efekty. Wszystkie czerwone ślady po niedoskonałościach szybko bladły. 

Natomiast czy faktycznie leczy trądzik? Na pewno przyczynił się do tego, że niedoskonałości powstają o wiele rzadziej, jednak nadal pojawiają się. Mam nadzieję, że z czasem w ogólnie nie będę ich już widywać na mojej cerze. Możliwe, że przy dłuższym stosowaniu uzyskałabym taki efekt.

Przebarwienia faktycznie lekko się wybieliły, ale to też nie jest efekt wow. Trochę się rozczarowałam, bo liczyłam na coś więcej w kwestii wybielenia. Chociaż, używałam tego kremu jedynie 1,5 miesiąca, więc też nie powinnam oczekiwać cudów. Na pewno największym zaskoczeniem jest to, że po zastosowaniu tego kremu cera nabiera zdrowego kolorytu, jest ujednolicona, idealnie nawilżona i wygładzona. Tak więc zamierzony "EFEKT" jest spełniony i mogę Wam ten krem z czystym sumieniem polecić. Ja na pewno jeszcze nie raz sięgnę po kremy ze śluzem ślimaka. 

Gorąco zachęcam Was do bliższego zapoznania się z firmą http://www.snailsgardencosmetics.com/



Tusz z Avonu.

Tusz z Avonu.



Witajcie Kochane!
Dzisiaj nietypowo zacznę od efektów, a później przejdę do opisu: 



Avon, Color Trend, Boost It! Mascara

Opis:
Pogrubiający tusz do rzęs zapewnia naturalny, a zarazem oszałamiający wygląd. 
- 5x grubsze rzęsy bez efektu sklejania*
- precyzyjnie rozdziela i podkreśla rzęsy
- zapewnia naturalną objętość rzęs
- jest długotrwały

Szczoteczka:
Innowacyjna szczoteczka "Clean-Build" precyzyjnie rozdziela rzęsy pokrywając je równomiernie kolorem. Niezwykle łatwo się aplikuje - już jedna warstwa zapewnia doskonały efekt.

Formula:
Wyjątkowa formuła z "antystatyczną" technologią, dzięki której rzęsy nie wyglądają na obciążone. Tusz nie rozmazuje się i nie pozostawia grudek. Testowany okulistycznie. Hipoalergiczny. Odpowiedni dla wrażliwych oczu i osób noszących szkła kontaktowe.



Trwałość oraz kolor: 
U mnie spokojnie wytrzymuje 10 godzin bez jakichkolwiek  poprawek. Jednak nie jest on wodoodporny. Jeżeli chodzi o kolor mascary to nie mam co do niego żadnych zarzutów- perfekcyjna, głęboka czerń, nie wpadająca w żadne odcienie szarości. 

Moja ogólna opinia: 
Tusz naprawdę bardzo dobrze rozdziela rzęsy. Co więcej, każda z nich jest pokryta odpowiednią ilością tuszu. Nie widzę żadnych grudek, co jest u mnie wielką rzadkością. Jednak określiłabym go jako tusz, bardziej wydłużający, niż pogrubiający. Oczywiście, pogrubia, ale nie jakoś drastycznie, w odróżnieniu do wydłużenia, w tej kwestii sprawdza się o wiele lepiej. Sądzę, że jest to tusz nadający się bardziej do codziennego makijażu, niż do wieczorowego. Chyba, że macie ochotę tuszować rzęsy co najmniej trzy razy, wtedy faktycznie otrzymacie spektakularny efekt- również bez sklejenia. 









Jak Wam się podobają efekty? :)

Jak nie przytyć przez święta?


Witajcie Kochani!
Wielkanoc to czas sprzyjający miłemu biesiadowaniu przy stole w rodzinnym gronie. Prawda jest taka, że to nie sprzyja naszej figurze. Jednak nie tym razem, ten rok będzie inny, nie poddaj się obżarstwu!

Co zrobić, żeby nie przejeść się przez Święta? O to zdradzam kilka trików, które pomogą Wam w tej walce:

- Do standardowej sałatki warzywnej, zamiast majonezu użyj jogurtu naturalnego. Jeżeli w ogóle nie jest Ci w głowie taka opcja, to użyj majonezu typu light.
- Przy pieczeniu sernika nie wybieraj pierwszego lepszego twarogu, wybierz ten o niskiej zawartości tłuszczu.
- Zapomnij o majonezie! Do jajek, zamiast niego, można wykonać pyszną pastę z żółtka, jogurtu oraz pora.
- Przygotowując wielkanocne ciasto, zamiast masła lub margaryny użyj np. oleju kokosowego lub rzepakowego.
- Nie idź na łatwiznę, nie kupuj gotowego ciasta, które pewnie wypchane jest po brzegi cukrem. Sama upiecz ciasto np. z mąki jaglanej, dostosowując do tego mniejszą ilość cukru.
- Możesz przygotować babeczki owsiane np. z żurawiną, które będą z pewnością miłym zaskoczeniem dla gości.
- Świąteczny pasztet przygotuj z chudego mięsa.
- Zamiast słodkich napojów, na stole postaw wodę z cytryną lub limonką. Nawodnisz o wiele lepiej organizm, nie dostarczając sobie zbędnych kalorii.
- Po rodzinnej uczcie koniecznie wypij mięte, która pobudzi Twój metabolizm do działania i zniweluje uczucie przejedzenia.

Mam nadzieję, że skorzystacie z moich porad, a zaraz po smacznym posiłku udacie się na długi, rodzinny spacer na świeżym powietrzu.

Wesołych Świąt!


Pielęgnacja okolic oczu z Murier.

Pielęgnacja okolic oczu z Murier.


Witajcie Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z nowym kosmetykiem, którego dopiero zaczęłam testować. Jest on  firmy Murier, a więc na początku przybliżę Wam trochę wiadomości  o niej, jeżeli ktoś jeszcze o niej nie słyszał :)

Murier to jedna z pierwszych firm na rynku, która oferuje szeroką gamę najwyższej jakości kosmetyków z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych (Stem Cells). Nasze produkty powstają w wyniku zastosowania unikalnych technologii, będących efektem badań naukowych, prowadzonych przez znakomitych specjalistów z dziedzin kosmetologii i dermatologii. Dzięki ich wiedzy i zapałowi oferujemy Państwu całą gamę innowacyjnych kosmetyków przeznaczonych do każdego rodzaju skóry, również tej problematycznej (serie anty-angin oraz przeciwzmarszczkowe) o bardzo intensywnym działaniu liftingującym i napinającym skórę.

Nieustannie, dbając o najwyższą jakość kosmetyków, jak również bezpieczeństwo klientów, gwarantujemy, że każdy z naszych produktów przed trafieniem na rynek przeszedł liczne testy laboratoryjne i dermatologiczne. Ponadto, nasze produkty nie zawierają parabenów, co daje pewność ich najwyższej skuteczności i jakości.Wszystko to po to, abyście mogli Państwo jak najdłużej cieszyć się młodym wyglądem.

Ja dostałam do testów ten o to krem:



Opis:
 Krem pod oczy Collagen Hydration eye został stworzony po to, by odpowiedzieć na potrzeby delikatnej skóry wokół oczu. Codzienna aktywność, zmęczenie, stres i emocje powodują, że skóra ta jest szczególnie podatna na powstawanie drobnych zmarszczek i przebarwień. Krem pod oczy Collagen dzięki zawartości ekstraktu z kiełków sojowych i pszenicznych działa dotleniająco, zapewnia pełne nawilżenie i odżywienie skóry. Dodatek kolagenu poprawia elastyczność i sprężystość skóry i nie pozwala na utrwalanie się zmarszczek mimicznych. Zawarte w komórkach roślinnych flawonoidy przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu oraz pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry. Polisacharydy i kwas hialuronowy zapewniają długotrwałe nawilżenie I wygładzenie.

Rezultaty, które powinnam zauważyć po użytkowaniu:
Wzrost zawartości kwasu hialuronowego.
Dotlenienie.
Wzrost zawartości kolagenu.
Stymulacja syntazy hialuronowej.
Ochrona żywych warstw skóry.
Chroni enzymy przed glikacją.
Wygładza skórę.
Zapewnia głębokie nawilżenie skóry.

Ujędrnia skórę i redukuje drobne zmarszczki.

Ciekawe jak się sprawdzi. Co prawda, dużych zmarszczek pod oczami jeszcze nie mam, ale te lekkie, mimiczne już mi towarzyszą niestety. 

Zobaczymy jak upora się z moimi cieniami pod oczami. Trzymajcie kciuki! Za około miesiąc wracam z recenzją.


Przygoda z glinkami rozpoczęta!

Przygoda z glinkami rozpoczęta!


Witajcie Kochane!
Już kiedyś Wam pisałam, że mam wielką ochotę wypróbować glinki. Już tyle się o nich naczytałam.. W końcu doczekałam się przetestowania ich. 

Jesteście ciekawe, jak moje wrażenia? To zapraszam!




Wybrałam sobie tylko dwie glinki na wypróbowanie, ale teraz już wiem, że mam ochotę na więcej..





1. Fitokosmetik: 
Biała glinka anapska - do twarzy i ciała

Glinka biała Anapska należy do rodzaju przybrzeżnych glinek i charakteryzuje się  wysoką zawartością minerałów.
Jako maseczka do twarzy, pomaga oczyścić i dotlenić skórę. 
Dzięki wysokiej zawartości minerałów glinka biała Anapska nasyca skórę niezbędnymi mikroelementami, stymuluje produkcje kolagenu, który nadaje skórze elastyczność. 
Glinka ma właściwości delikatnie złuszczające, skutecznie redukuje drobne zmarszczki, ujędrnia i poprawia koloryt skóry. 

Ode mnie: Glinka jest bardzo delikatna, twarz po jej użyciu była mięciutka i rozjaśniona. Co najważniejsze efekt ten utrzymywał się na mojej skórze przez kilka dni. Oprócz wygładzenia, była także idealnie nawilżona. Jestem pod wielkim wrażeniem.




2. Fitokosmetik: 
Glinka z Morza Martwego - do twarzy i ciała
Cena: 5,90
Unikatowy kompleks minerałów czarnej glinki ma właściwości antyseptyczne, oczyszczające, przeciwzapalne i regenerujące. 
Glinka doskonale leczy trądzik. 
Substancje mineralne zawarte w czarnej glince regulują procesy przemiany materii w skórze, nawilżają, wzmacniają błony komórkowe, chronią skórę przed utratą wilgoci i szkodliwym wpływem środowiska.
Glinka głęboko oczyszcza, odblokowuje zanieczyszczone i zatkane pory.
Maseczka do ciała z glinki czarnej Morza Martwego stymuluje krążenie, usuwa napięcie mięśni, łagodzi bóle stawów i bóle reumatyczne. 
Glinka Czarna Morza Martwego jest jednym z najskuteczniejszych naturalnych środków do redukcji cellulitu i nadwagi. 

Ode mnie: Nie używałam jej do ciała, więc nie wypowiem się, czy redukuje cellulit, chociaż ja na szczęście jeszcze go nie mam!  Jeżeli chodzi o działanie na twarzy, to podobnie jak glinka powyżej. Czytałam, że dla niektórych ta glinka jest za mocna, u mnie nic podobnego. Cera jest bardzo nawilżona, rozjaśniona, zero podrażnienia. Czy leczy trądzik? Żeby to stwierdzić wydaje mi się, że musiałabym przetestować ją jeszcze dłużej.

Sposób użycia glinek:
1. Jako maseczka kosmetyczna
Zmieszać glinkę z wodą w proporcji 1:1 do uzyskania gładkiej pasty. Nałożyć grubą warstwę na twarz, pozostawić na 5-15  minut. Po zmyciu maseczki zaleca się zastosować łagodny krem odżywczy. Stosować 2-3 razy w tygodniu.
2. Ciepłe okłady
Zmieszać glinkę z wodą w proporcji 1:1 do uzyskania gładkiej pasty. Nałożyć grubą warstwę na obszary problemowe, owinąć folią,, pozostawić na 20-30 minut, zmyć ciepłą wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu. 

Skład: 100% wysoce oczyszczona glinka czarna Morza Martwego naturalna z zawartością srebra.
Ja używałam jej tylko do twarzy, bo na ciało było mi szkoda, ale chyba następnym razem zrobię zapasy i będę używać także na ciało!:)

Dostępność: Drogerie internetowe, ja akurat swoje kupiłam na http://bioema.pl/




Wielki haul! Balea, alverde, ebelin.

Wielki haul! Balea, alverde, ebelin.



Witajcie Kochani!
Moja urodzinowa paczka już dotarła do mnie, a więc z chęcią pokażę Wam, na co w końcu się zdecydowałam:




Trochę tego jest. Stwierdziłam, że wolę zamówić raz, a porządną paczkę, a nie żałować później, że mogłam zamówić więcej. 

Najbardziej ciekawi mnie jak sprawdzi się u mnie ta szczoteczka-peeling do twarzy z ebelin. Niewiele recenzji jest na jej temat, ale postanowiłam zaryzykować. Wydaje się być bardzo łagodna. Oprócz tego jestem ciekawa, czy odżywka do rzęs zdziała cuda na moich rzęsach. Kiedyś już ją miałam, ale niestety nie byłam regularna w jej używaniu..




Oczywiście zrecenzuję większość z tych kosmetyków, już o to się nie martwcie! :)

A moje zakupy poczyniłam na http://e-vivien.pl/ Mają spory asortyment i chyba najtańszy jaki znalazłam w sieci :)



Moje ulubione śniadanie.

Moje ulubione śniadanie.


Witajcie Kochane!
Śniadanie jest moim ulubionym posiłkiem. Nie wyobrażam sobie bez niego wyjść z domu i dziwię się, że jako mała dziewczynka tak niechętnie je zjadałam. Na szczęście z wiekiem zmieniłam swoje podejście :)

Jesteście ciekawe jakie jest moje ulubione śniadanie? To zapraszam do oglądania! 



Jak można się łatwo domyślić ze zdjęć, uwielbiam owsiankę(zwłaszcza w wersji czekoladowej), tak samo jak bakalie. W sumie to mogłabym jeść takie śniadanie codziennie. 

Porcja może wydawać się mała, ale kubek jest głęboki i mieści spokojnie 500ml, więc nie jest to mała porcja :)




Oprócz owsianki uwielbiam także jeść omleta na owsianym spodzie z dżemem i bananem. 
Uwielbiam słodkie śniadania :)



A jakie jest Wasze ulubione śniadanie?


Filmy, które polecam.

Filmy, które polecam.


Witajcie Kochane!
Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam listę filmów, które pierwsze przychodzą mi na myśl, jako warte obejrzenia.


 Mój przyjaciel Hachiko

 Niezgodna




 Dla Ciebie wszystko.



Sędzia


Love, Rosie


Oprócz tego: 
- 3 metry nad niebem
- Tylko Ciebie chcę
- Zbuntowana( II część "Niezgodnej")
- Igrzyska śmierci

Nie chciałam się zagłębiać i streszczać filmów, możecie wejść na filmweb i wszystkiego się przecież dowiedzieć. Jednak gorąco zachęcam obejrzeć każdy z tych filmów :)



Małe cudeńka! Ring Me More!

Małe cudeńka! Ring Me More!


Witajcie Kochane!
Nie wiem jak u Was wygląda pogoda, ale u nas jest bardzo pochmurno, dlatego postanowiłam napisać dzisiaj post.. rozweselający! Czyli o tym, co każda kobieta lubi najbardziej, o "świecidełkach". 



Chcę zaprezentować Wam mój cudowny pierścionek, który pochodzi od Ring Me More. Więcej o nich na facebooku: KLIK 

Serdecznie polecam zajrzeć! 
Ja, jako osoba uwielbiająca pierścionki, zakochałam się od pierwszego wejrzenia, w swoim..




Nie dość, że pierścionek jest cudowny, to jeszcze taaaaki wygodny. Jest na żyłce (oczywiście mocnej, nie martwcie się, że pęknie). Dzięki tej wygodzie, pierścionek wygrywa ze wszystkimi z mojej kolekcji. To zdecydowanie coś, czego szukałam :)




Piękny, prawda? :) Składa się on z 3 obrączek. Więc jeżeli ktoś woli to może nosić każdą z obrączek osobno. Same wybieracie, jak chcecie żeby pierścionek się prezentował.




Więc jeżeli chcecie zrobić sobie kolejny dzień kobiet, to zachęcam do obejrzenia całego asortymentu. RING ME MORE

Udanej soboty !

Dziękuję firmie za możliwość przetestowania.


Copyright © 2014 anieszkaw , Blogger