poniedziałek, 14 maja 2018

AUTO STOP RACE- to jest właśnie życie!

Czy kiedykolwiek ktoś z Was słyszał o Auto stop race
Nie?! To koniecznie wygooglujcie sobie, co to za wydarzenie, bo naprawdę warto! W skrócie nieco Wam je przybliżę. Jest to największy wyścig autostopowy na świecie, w którym bierze udział ponad 1000osób, w parach. Ich zadaniem jest dotrzeć na wybrane miejsce w Europie, poruszając się jedynie autostopem, w jak najkrótszym czasie. Wyścig wyrusza z Wrocławia. W tym roku, już w X edycji, miałam możliwość być jego uczestnikiem. Miejscem docelowym była Calabria, położona na samym południu Włoch.



    Po raz pierwszy podróżowałam za pomocą autostopu. Spełniłam marzenie!!, dzięki siostrze (która była moją parą na wyścigu). Co prawda formę wyścigu potraktowałyśmy raczej z przymrużeniem oka. Nie spieszyłyśmy się na miejsce docelowe, wolałyśmy skupiłyśmy się na zwiedzeniu, niż na samym pędzeniu na miejsce docelowe.
   Autostop jest dla mnie zupełnie nową i inspirującą formą podróżowania.. Cokolwiek się dzieje, nie możesz tego w pełni kontrolować, nic nad Tobą nie wisi, najzwyczajniej w świecie, skupiasz się na tym co jest tu i teraz, i tylko to się liczy. Przeżywasz chwilę, zarówno te złe, jak i dobre, nie mogąc się poddać. Przecież nie wrócisz do domu na piechotę, wiele kilometrów od domu ;) 
  W trakcie podróży doświadczyłyśmy wiele trudnych momentów- zimne noce, niebezpieczne dzielnice, kończąca się woda pitna, a to tylko niektóre z nich. Kiedy było ciężko, w trakcie myślałam tylko "no to mi się zachciało, po co ja pojechałam..", jednak zawsze po burzy wychodziło słońce. Łapałyśmy stopa, poznawałyśmy kolejną przemiłą osobę, czułyśmy, że żyjemy.. jedziemy dalej! Proste, prymitywne rzeczy sprawiały nam ogromną radość, doceniałyśmy i czułyśmy wszystko podwójnie. Każdy kolejny dzień był jedną wielką niewiadomą. Z wielką ochotą pojechałabym jeszcze raz w podróż autostopem i zapewne to uczynię. Jak to się mówi "podróże kształcą", tak dzięki tej przygodzie, wyszłam w pełni ze swojej strefy komfortu i po prostu, otworzyłam się na życie jeszcze bardziej. Zrozumiałam, ze codzienne problemy, które lubimy wyolbrzymiać, wcale nie są tak duże, a po prostu my sami nadajemy im taką wartość.

CHAMBERY (FRANCJA):





 NEAPOL:



FLORENCJA:






CALABRIA:





2 komentarze:

  1. Gratulacje! Wielu moich znajomych brało w nim udział, ja jednak do tej pory zwiedzałam tradycyjnie. Dzięki za inspirację, może coś się zmieni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, że się odważysz :) ja też na początku miałam pełno obaw. Jednak prawda jest taka, że im dłużej nad czymś rozmyślamy, zamiast działać, tym bardziej się od tego oddalamy

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)