poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Tusz z Avonu.



Witajcie Kochane!
Dzisiaj nietypowo zacznę od efektów, a później przejdę do opisu: 



Avon, Color Trend, Boost It! Mascara

Opis:
Pogrubiający tusz do rzęs zapewnia naturalny, a zarazem oszałamiający wygląd. 
- 5x grubsze rzęsy bez efektu sklejania*
- precyzyjnie rozdziela i podkreśla rzęsy
- zapewnia naturalną objętość rzęs
- jest długotrwały

Szczoteczka:
Innowacyjna szczoteczka "Clean-Build" precyzyjnie rozdziela rzęsy pokrywając je równomiernie kolorem. Niezwykle łatwo się aplikuje - już jedna warstwa zapewnia doskonały efekt.

Formula:
Wyjątkowa formuła z "antystatyczną" technologią, dzięki której rzęsy nie wyglądają na obciążone. Tusz nie rozmazuje się i nie pozostawia grudek. Testowany okulistycznie. Hipoalergiczny. Odpowiedni dla wrażliwych oczu i osób noszących szkła kontaktowe.



Trwałość oraz kolor: 
U mnie spokojnie wytrzymuje 10 godzin bez jakichkolwiek  poprawek. Jednak nie jest on wodoodporny. Jeżeli chodzi o kolor mascary to nie mam co do niego żadnych zarzutów- perfekcyjna, głęboka czerń, nie wpadająca w żadne odcienie szarości. 

Moja ogólna opinia: 
Tusz naprawdę bardzo dobrze rozdziela rzęsy. Co więcej, każda z nich jest pokryta odpowiednią ilością tuszu. Nie widzę żadnych grudek, co jest u mnie wielką rzadkością. Jednak określiłabym go jako tusz, bardziej wydłużający, niż pogrubiający. Oczywiście, pogrubia, ale nie jakoś drastycznie, w odróżnieniu do wydłużenia, w tej kwestii sprawdza się o wiele lepiej. Sądzę, że jest to tusz nadający się bardziej do codziennego makijażu, niż do wieczorowego. Chyba, że macie ochotę tuszować rzęsy co najmniej trzy razy, wtedy faktycznie otrzymacie spektakularny efekt- również bez sklejenia. 









Jak Wam się podobają efekty? :)

27 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie szczoteczki w tuszach. Efekt jak dla mnie świetny, słyszałam już o tym tuszu sporo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt fajny, szczoteczka jak dla mnie średnia, bo nie zawsze wygląda to tak jak powinno ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten tusz i czeka na swoja kolej ale efekt na rzęsach mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie żaden tusz z tej marki się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubie tuszow, mialam naprawde wiele, ale wszystkie byly ciezkie i sklejaly rzesy:/

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt fajny, ale ja rzadko kiedy sięgam po Avon więc pewnie nie zapoznam się z nią bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie wczesniejsze tez sie nie sprawdzaly :(

      Usuń
  7. Efekty są moim zdaniem naprawdę dobre, ale każdego zadowala co innego :D
    Ja nie narzekam na jakość tuszy z Avon'u :D
    Ciekawa recenzja
    Obserwuję
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze lubiłam avon, ale tuszu jeszcze nie zamawiałam :)

    beneaththeblanket.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie tusze z Avonu nie odpowiadają więc mimo, że efekt jest ok nie skuszę się ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Avon ma taki różowy tusz? Nawet nie wiedziałam :) ja jestem wielką fanką ich lakierów :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedzialam ze jest az tak fajny, no prosze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może u Ciebie tez sie sprawdzi :)

      Usuń
  12. Nie lubię tuszy z Avon ;) Nie sprawdzały się u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczoteczka taka jak lubię :) Na rzęsach efekt też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też szczoteczka bardzo odpowiada :)

      Usuń
  14. Ja jakoś nie przepadam za tuszami z Avonu :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi osobiście nie podoba się efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nawet nie wiedziałam, że Avon ma taki tusz!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda fajnie. Wiele lat temu zraziłam się do kosmetyków avon, może dam im drugą sznasę ;)
    Zapraszam: http://striveforperfectionblog.blogspot.com/2015/04/strive-for-perfection-blog-wita-po.html#more

    OdpowiedzUsuń
  18. ja zeby miec ladny efekt na rzesach uzywam 6 tuszy :P

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja nie ufam tuszom z Avonu i czuję, że u mnie nie wyglądałoby to tak dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jakoś nie mam szczęścia do Avonowych tuszów :/ Co jeden to niewypał :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda tylko, że po studiach nie po drodze mi do jakiejkolwiek konsultantki. U mnie sprawdzają się dwa tusze (Loreal So Couture i Eveline Volumix Fiberlast) i na razie nie szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)