środa, 28 maja 2014

Warte uwagi według Agaty.



Hej dziewczyny ! 
Jak mija Wam popołudnie tego deszczowego dnia? Niestety, ale pogoda nas nie rozpieszcza i z tego co słyszałam to troszkę pomęczymy się jeszcze z nią. W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam moje ulubione produkty kosmetyczne, bez których nie wyobrażam już sobie funkcjonować. Takie "ułatwiacze życia" ;)

1. Tusz Lovely.



Uwielbiam ten tusz. Jest on moją "zalotką". Pięknie podkręca rzęsy, w tej kwestii jest mistrzem. Niestety, ale ma też swoje wady, a mianowicie bardzo szybko wysycha :( Jednak za tak niską cenę- 10zł jestem mu to w stanie wybaczyć. W końcu nie kosztuje milionów :D


2. Tangle Teezer.


Faktycznie ta szczotka jest wyjątkowa. Ładnie wygładza i rozczesuje włosy. Myślę nad jej wersją kompaktową. Jest o wiele praktyczniejsza w użyciu. Idealna do torebki. Trochę kosztuje, ale myślę, że jedna jej sztuka wystarczy na dłuuugi okres czasu.

3. Mediderm.


Krem, który stał się moim ulubieńcem. Zawsze na noc. Stosuję go na całą twarz i pod oczy. Ładnie nawilża, rozjaśnia, a także łagodzi podrażnienia. 

4. La Roche- Posay Effaclar Duo

Mój krem do działań specjalnych. Stosuję go punktowo przed "tymi dniami", kiedy mam więcej wyprysków. Na co dzień nie używam go, ponieważ może wysuszać i w sumie to mi go szkoda, do tanich nie należy. Może znajdę jego taniego zastępcę? Znacie coś może, wartego uwagi? Jak tak to piszcie w komentarzach :)

Żegnajcie! :*


+ poniżej macie post "sprzedam", może coś kupicie..? :D



38 komentarzy:

  1. Mam ten tusz, nie jest najlepszym jaki miałam, ale kupiłam go za 4,50 więc w tej cenie hit;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go zawsze łączę z jakimś innym, pogrubiającym :)

      Usuń
  2. Lovely Pump Up szybko wysycha, to prawda :/ Ja go ratuję duralinem co jakiś czas i śmiga jak nowy ;) A krem LP mnie ciekawi chociaż u mnie to nie wiem na co by się przydał... Pryszcz wyskakuje mi kilka razy do roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze. Ja w okolicach ust i brody mam czesto:( + blizny

      Usuń
  3. Tusz czeka na swoją kolej i nie moge sie już doczekać kiedy go przetestuje, a mój TT jest aktualnie na urlopie. Zauważyłam mase rozdwojonych końcówek i postanowiłam sprawdzić co jest ich przyczyną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i co jeszcze do tuszu to mam też bardzo podobny do niego tusz z Miss Sporty( chyba coś z 3D, w każdym razie też w żółtym opakowaniu) - tez bardzo fajny :3 A jak mi przysycha to wkładam go na chwilke do szklanki z goracą wodą :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tusz Lovely mam i lubię :). Szczotkę kiedyś kupię :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety Effaclar się nie sprawdził, a maskara z Lovely nadal nie wywołała zachwytu, ale ciągle testuję :).

    OdpowiedzUsuń
  7. No u mnie ta maskara szału nie zrobiła. Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusz z Lovely jest bardzo fajny :) Kusi mnie TT :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tylko tusz i mam takie samo zdanie o nim jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wszyscy chwalą tą szczotkę, może trzeba spróbować :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcę tą szczotkę <3 Tusz do rzęs też mnie kusi ;)
    U mnie nowy post : http://polakate.blogspot.com/2014/05/tattoos.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam,że Mediderm ma takie fajne zastosowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tusz również lubię, a o tej szczotce marzę :) Może kiedyś się na nią zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwsze dwie pozycje również polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś Lovely używałam i jest bardzo fajny, ale właśnie mały minus że wysycha .
    TT uwielbiam i mam właśnie taką różową

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też polecam wszystko oprócz kremu, którego nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Dwa pierwsze także uwielbiam, Effaclar Duo nie zrobił na mnie żadnego wrażenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie na początku też, ale teraz widzę, że naprawdę świetnie sobie radzi z pojawiającymi się wypryskami :)

      Usuń
  18. 1 i 2 również moim zdaniem są warte uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. 2 mam od lat:) muszę wypróbować 1 i 4:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tusz lovley na początku był bublem, ale teraz jak zgęstniał jest super. Kupię go ponownie, to pewne. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. dla mnie podstawą jest szczotka TT! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tusz lovely jest jednym z moich ulubieńców !:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie mogę jakoś przełamać się do kupienia TT. ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę pomyśleć nad zakupem tej maskary :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja niczego nie miałam... Ale krem z La Roche Posay jest na mojej liście zakupowej, koniecznie muszę go wypróbować jak wykończę serię Normaderm:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczotka jest rzeczywiście rewelacyjna, a pozostałych produktów niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczotka tt jest genialna! Najlepsze co można było wymyslić :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzięki za odwiedziny - pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  29. tusz Lovely - mój ulubieniec :) a na szczotkę właśnie się zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszyscy tak chwala i chwala tangle teezera,ze chyba na prawde go kupie-mam nadzieje ze trafie na promocje :D no i ten tusz,moze sie skusze chociaz jestem wierna zoltemu colossalowi :D

    A poza tym to obserwuje!

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)