piątek, 9 maja 2014

"Ugryzłam" maseczkę oczyszczającą Peel- Off z Mariona.

Witajcie Kochane !

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją maseczki oczyszczającej z Mariona, tak jak w tytule.


Może zacznę od tego, co obiecuje producent:
Oczyszczająca maseczka w formie żelu. Dzięki działaniu peel off natychmiast usuwa zanieczyszczenia i oczyszcza pory. Wchłania nadmiar sebum i usuwa martwe komórki naskórka. Formuła maseczki zawiera ekstrakty z ananasa i brzoskwini, które zmiękczają naskórek, działają odświeżająco i regenerująco. Maseczka pozostawia skórę czystą, odżywioną i wygładzoną. Sposób użycia: Na oczyszczoną skórę twarzy nałożyć równomiernie maseczkę, co ułatwi zdjęcie w całości maseczki z twarzy.



Moja opinia: 
Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 18 ml, czyli dużej. Oprócz tego, na jej samym dole znajduje się otwarcie, dzięki któremu łatwo wydobywamy kosmetyk oraz zwiększamy jego wydajność, ponieważ nie wylewamy zbyt dużo na raz-super sprawa. Jej konsystencja jest gęsta, przezroczysta. Niestety, w maseczce czuć trochę alkohol.

Podsumowując: 
Jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie dał ten kosmetyk. Dzięki niemu moja buzia była oczyszczona, a koloryt ładnie wyrównany oraz nie zapchała mi porów. Również zmatowiła moją cerę, a jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ jestem posiadaczką cery mieszanej. Jeżeli chodzi o wydajność, to tak jak wspominałam, jest duża. Sądzę, że maseczka może wystarczyć nawet na 4, 5 razy? :)

Jej cena: ok 3zł

Używałyście jej może, lubicie? Na ile Wam wystarczyła? :)

+ tak dla Was:


28 komentarzy:

  1. lubie maseczki jednorazowe tej nie mialam ale cena bardzo fajna musze sie skusic
    http://zielonoma.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sprawdzi się u Ciebie! :)

      Usuń
  3. Uwielbiam maseczki peel off, ale swoje przygotowuję sama :) Nie kupuję gotowców.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba ją ostatnio kupiłam w Naturze ale nie wypróbowałam jeszcze. Wszyscy się cieszą na weekend a ja go spędzę w pracy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię maseczki peel-off i chętnie się za nią rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj już dawno żadna maseczka nie gościła na mojej twarzy, trzeba to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam. Zostało mi jeszcze jedno użycie czyli w sumie 4. Również jestem z niej zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  8. również : do wypróbowania :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maseczki peel off a tej jeszcze nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jej ostatnio używałam :D no i nawet fajna :D jeszcze zrobię podajcie to wtedy ocenie, ale podoba mi się jej zdejmowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. hahah jaki piesek :D aż wysłalam koleżance haha :D maseczki nie używałam ale chętnie spróbuję po tak niskiej cenie
    Wzajemna obserwacja?Odp u mnie na 100% się odwdzięczę ireth1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że sprawdziła się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się bardzo fajnie, lubię maseczki peel-of, więc na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. hehe piesek rewelacja :) grunt to pozytywne nastawianie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wolę jednak maseczki, gdzie mogę naciapać sobie masę na twarz ;p Ta była dla mnie za duża :D ! Pozdrawiam.

    www.martiniqe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie fajna, ze ma dużą pojemność, bo na długo wystarczy :)

      Usuń
  16. Nie lubię maseczek peel-off, ale ta nawet wydaje się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ah te oczęta Twoje śliczne :) nie miałam nigdy maseczki peel-off, chyba się na nią skuszę ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie dla mnie, ale fajnie że jesteś zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O, fajne to otwieranie na dole.

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie miałam tej maseczki. podoba mi się kureczek:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Do mnie jakoś niestety nie przemawiają maseczki tej firmy :((

    OdpowiedzUsuń
  22. hah jaki słodziak na końcu hehe
    nie miałam tej maseczki, ale lubię w saszetkach to mazidło... ostatnio miałam jakąś arganową świetnie nawilżyła mi twarz:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda na niezłą maseczkę, jednak ja jestem wierna Ziaji. Zgadzam się na obserwację, bo masz całkiem ciekawy blog :) A więc ja już Cię zaobserwowałam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)