sobota, 24 maja 2014

Rimmel, Scandaleyes Retro Glam - NO TO RECENZJA :)

Witajcie Kochane. 




Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją tuszu do rzęs Rimmel Scandaleyes Retro Glam. Szczerze powiedziawszy sceptycznie podeszłam do tej mascary, ponieważ wcześniejsze tusze z Rimmela, które miałam okazję przetestować do mnie nie przemawiały. Mimo wszystko, zaciekawił mnie ten tusz. Posiada dosyć specyficzną szczoteczkę: 




Faktycznie na pierwszy rzut oka trudno jej zaufać ;) Jednak najbardziej podoba mi się w niej końcówka, dzięki której możemy pięknie podkreślić oko na kształt "kociego", dla mnie idealnie, ponieważ o taki efekt zawsze się staram. Inne tusze często zaokrąglają mi oko. Trudno operuje się zwykłą szczoteczką dla efektów " kociego oka", a przynajmniej mi. Ja używam tego tuszu z Rimmela w połączeniu z moim ulubionym  "podkręcaczem" z Lovely.
Plusy: 
- ładnie rodziela
- pogrubia
- wydłuża
- mocna czerń
- ładnie formuuje "kocie oko"
- nie obsypuje się

Minusy: 
- słabo podkręca
- łatwo się nią wybrudzić podczas malowania

Podsumowując: Tusz ten oceniam na : 4-/5

30 komentarzy:

  1. Daje dość fajny efekt ;)
    Mam do Ciebie prośbę. Poklikasz w linki pod tymi ubraniami : http://polakate.blogspot.com/2014/05/handpicklook-kolaz.html#comment-form - Zostało mi zaledwie kilka godzin. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Daje dość fajny efekt ;)
    Mam do Ciebie prośbę. Poklikasz w linki pod tymi ubraniami : http://polakate.blogspot.com/2014/05/handpicklook-kolaz.html#comment-form - Zostało mi zaledwie kilka godzin. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem fajny efekt. Dla mnie to duży minus, że tusz nie podkręca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie Ci oczko "zrobił" .
    Ja jednak odpuszczę właśnie ze względu na tę szczoteczkę - nie umiem takimi operować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam, ale u mnie totalnie się nie sprawdził :( Zostawiał grudy i sklejał rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się efekt jaki daje na Twoich rzęsach. Lubię duże szczoteczki w tuszach chociaż zawsze się nimi ubrudzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiałam się szczoteczki, a widzę, że wyszło całkiem fajnie :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja go właśnie dostałam w GlossyBoxie i użyłam jedynie raz i efekt mi się nie spodobał. Nie wiem czemu, ale u mnie wyglądał jakoś gorzej :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda nieźle ale ja ostatnio zakochałam się w nowym tuszu Wibo i jak na razie przy nim zostanę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie wygląda na Twoich rzęsach:) Podejrzewam, że mi by szczoteczka nie odpowiadała. Chociaż może jakoś bym się przyzwyczaiła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam, ale bardzo ładnie się prezentuje na rzęsach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog!
    zapraszam do mnie dopiero zaczynam http://rajewskaolga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ten tusz i byłam z niego zadowolona przez pierwsze 2-3 tygodnie, później czerń wyblakła i jest bardzo średni. ogólnie wolę pomarańczową wersję tuszu scandaleyes :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam go i bardzo lubiłam...takie szczoteczki spisują się naprawdę fajnie na moich rzęsach:]

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz boskie rzęski!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda całkiem przyzwoicie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczoteczka bardzo ciekawa :) Efekt na rzęsach daje ładny. Z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. to dobrze, że się nieźle sprawuje, bo leżakuje w mojej szufladzie i czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba oczekuję od tuszu czegoś więcej a jak brudzi to odpada :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię tuszę z Rimmela :) ale tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo ładny efekt daje;))

    OdpowiedzUsuń
  22. jakoś szczoteczka nie przypadła mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo fajny efekt, ale myslałam zawsze, że
    takie szczoteczki nic nie dają i to jest tylko
    pic na wodę ;p ale jednak ^^ chyba zainwestuję
    w tą maskarę ;)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    zlotykrolik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)