sobota, 23 lipca 2016

Mój strzał w 10, czyli czekoladowa paletka.



Pierwszy raz przychodzę do Was z recenzją paletki cieni. Bardzo kuszącej, o wyglądzie i zapachu czysto czekoladowym. Ktoś kto jest słodyczomaniakiem na pewno z chęcią przygarnąłby ją, a może nawet i zjadł? Przyznaję, że jestem wzrokowcem, dlatego już od dawna czaiłam się na paletkę Chocolate.







Uwielbiam kolory nude i szczerze powiedziawszy to nie wyobrażam sobie żadnych innych kolorów na moich oczach. Dlatego kupno tej paletki okazało się strzałem w dziesiątkę. Dzięki niej mogę wykonać zarówno dzienny jak i wieczorowy makijaż. Szeroka gama pasujących do siebie cieni stwarza mi bardzo łatwe pole manewru, raczej zaliczenie makijażowej skuchy nie wchodzi w grę. Stąd polecam tą paletkę dla każdej osoby, zarówno doświadczonej, jak i dopiero zaczynającej. Cienie są świetnie napigmentowane oraz trwałe, konsystencja jest jakby lekko kremowa? Sama nie wiem jak ją określić, tak czy inaczej na tyle świetna, że można je nakładać także palcami. Oczywiście, nie jest to profesjonalne, ale.. jestem kompletnym nowicjuszem jeżeli chodzi o używanie cieni :)

Kolor Stolen Chocolate najbardziej skradł moje serce i jest namiętnie przeze mnie używany niemalże codziennie. 





Ta paletka jest słodyczą na którą możemy pozwolić sobie codziennie! W opakowaniu znajdziemy również pełnowymiarowe lusterko i obustronny aplikator.Cena jej waha się w okolicach 35zł. SERDECZNIE POLECAM!

19 komentarzy:

  1. mam ją !
    Jest rewelacyjna i najlepsza od dwóch pozostałych .

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jej jeszcze nie widziałem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jej jeszcze :) ale dla zapachu czekolady bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam Death by Chocolate, ale oddałam siostrze. Dobrze ją wspominam, ale u mnie trwałość była słaba, mam tłuste powieki. Odkąd mam Too Faced Chocolate Bar wszystkie inne poszły w odstawkę. Ale paletki MUR to fajna alternatywa, w tej cenie nie ma lepszych palet cieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. ta paletka prezentuje się wprost obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam Death by Chocolate i również sobie ją chwalę :) Zastanawiałam się również nad tą, ale w tej jakoś nie pasował mi ten zielonkawy i niebieski. Bardzo przyjemnie się nią pracuje, do tego ładnie pachnie i cieszy oko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paletka wygląda imponująco zwłaszcza, że koszt jej zakupu to 35 zł - jak wspominałaś. Osobiście używam raczej jasnych, pastelowych cieni przez co większość paletek nie spełnia do końca moich oczekiwań z powodu zbyt ciemnych odcieni. Mam nadzieję, że kiedyś natrafię na paletkę w przystępnej cenie i jasnymi, pastelowymi kolorami - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedna z moich przyjaciółek bardzo zachwala te palety, ale sama jeszcze się nie skusiłam, choć kto wie ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Musiałam to napisać, ale jestem 400! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam Death by Chocolate i też ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię te paletki ;) Są bardzo dobre jakościowo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. widziałam ją już na paru blogach, zapowiada się świetnie! bardzo użyteczną recenzję napisałaś :)
    ja jednak się nie skuszę przy mojej ciemnej karnacji, brązowych oczach i włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu? :) to właśnie może być świetne połączenie

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)