środa, 11 stycznia 2017

Czy 2017 rok będzie wyjątkowy?

Witajcie w nowym roku :) Czas pędzi tak szybko, że nie wiadomo kiedy, a rok za rokiem, tak po prostu mija. Nie miałam zamiaru pisać żadnego noworocznego posta, jednak.. sama nie wiem, wciąż otaczające mnie zewsząd slogany "nowy rok, nowa ja" sprawiły, że zachciałam poruszyć tą kwestię.


 Przede wszystkim zaznaczę, że nie mam żadnych standardowych postanowień, że od 1 stycznia będę taka i taka.. bo ja nie czekam na żaden dzień, jeżeli chcę coś wdrążyć w życie, to następny dzień okazuje się być tego początkiem. Jednak mam jedno motto na 2017. Może zabrzmi to egoistycznie, ale chcę popracować przede wszystkim nad swoim wewnętrznym spełnieniem, czyli czymś, co moim zdaniem jest najtrudniejsze do osiągnięcia, jeżeli jest się wymagającym człowiekiem. Chcę być po prostu zadowolona z siebie, zarówno z wyglądu, jak i z tego jak mój dzień, moje życie wygląda. Chcę być dla siebie swego rodzaju szefem, nie pozwalając na to, aby drugie osoby dyktowały mi co powinnam, a co nie. 

Chcę żyć DLA SIEBIE. Wychodzę z założenia, że nigdy już nie będę miała tyle energii i siły, aby walczyć o siebie, jak teraz, póki jeszcze jestem młoda i nie mam za dużych zobowiązań w postaci np. dzieci, domu. Oby ten rok okazał się być pełen nowych znajomości, podróży, czytania, zabawy! + jak najwięcej chcę blogować, może już nie tylko kosmetycznie.

Oczywiście, do tej pory też kierowałam się przede wszystkim swoim instynktem, jednak teraz chcę po prostu żyć na swoich zasadach, bez jakiegokolwiek obowiązku względem drugiej osoby. Niezależność- o tak. Od niedawna zauważyłam, ze faktycznie, nie ma żadnych ograniczeń, jeżeli czegoś naprawdę chcemy- to śmiało, idźmy po swoje, krętą drogą, ale wciąż do celu. Jeżeli szukamy osoby, która zmieni coś w naszym życiu, spójrzmy po prostu w lustro. Ograniczenia siedzą w głowie. Tylko my je tworzymy. Czasami wydaje mi się, że jestem niepoprawną marzycielką, ale odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła.. :)

 A czy ktoś z Was ma podobne motto? :D 

8 komentarzy:

  1. Nasze życie zależy przede wszystkim od nas i od nas zależy jaki to będzie rok :o)
    Życzę ci aby był ona bardzo wyjątkowy i pozytywny :o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z tobą w 100%. Nie oczekujmy że coś samo się zmieni. To nasze życie i to my powinnyśmy działać żeby coś się w nim zmieniło na lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie napisane, mam podobne myślenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe post ;-)
    To prawda, że nie ma sensu odkładać nowych planów i celów na "od nowego roku", "od nowego miesiąca", "od poniedziałku", czy nawet "od kolejnej godziny"! Jeśli chcę coś zmienić, to najlepiej zacząć od razu :-) nawet jeśli ma to być mały krok w kierunku realizacji celu.

    Pozdrawiam,
    Żwawy Leniwiec
    www.zwawyleniwiec.pl

    :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w stu procentach z tym postem :)
    Zostaję na dłużej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie napisane. Ja zawsze mówiłam że fajnie byłoby się wyprowadzić z domu, ale zawsze jakoś się tego bałam. A teraz już 3 miesiąc mieszkam wraz z narzeczonym i zdecydowanie stwierdzam, że była to najlepsza (choć spontaniczna) decyzja jaką podjęłam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)