wtorek, 1 lipca 2014

Azjatyckie kosmetyki

Witajcie! :)

Tak jak widzicie po tytule, dzisiaj chciałabym poruszyć temat azjatyckich kosmetyków.  Czy któraś z Was używała kiedyś tego rodzaju kosmetyków,  jakie są Wasze wrażenia? Czy faktycznie azjatyckie kremy są o wiele lepsze od polskich i zapewniają długotrwałą młodość skórze? Czy to tylko internetowy mit? 



 Ja osobiście nie używałam jeszcze żadnych,  ale od dawna czaję się na krem bb z holika holika. Jednak jak powszechnie wiadomo, kremy te nie należą do najtańszych( cena wynosi ok. 120zł), dlatego wciąż wstrzymuję się z kupnem.

Jestem ciekawa, jakie Wy macie odczucia związane z kosmetykami z Azji. Koniecznie piszcie! Oczywiście, u każdej z nas dany krem inaczej się sprawdzi. Przed zakupem nie możemy kierować się wyłącznie jedną opinią :) Bo to co u kogoś jest hitem, u Ciebie może być kitem.

Właściwości odżywcze azjatyckich cudeniek obiecują wiele..np. 
  • poprawienie wyglądu cery,
  •  ujędrnienie oraz wygładzenie jej, 
  • złagodzenie problemów skórnych, 
  • mniej widoczne przebarwienia,
  • nawilżenie skóry,
  • działanie przeciwzmarszczkowe


No, ciekawe ile z tego to prawda. 
To na tyle ode mnie.. Życzę Wam miłego dnia ! :)




18 komentarzy:

  1. miałam kiedyś krem Shiseido ale bez szaleństw !

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam nic z azjatyckich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 3 kremy BB ze Skin79 i rzeczywiście wydaje mi się, że kiedy noszę je na twarzy jest ona ładniejsza, nawet po zmyciu :) Na pierwszy raz z azjatyckimi kosmetykami polecam Ci zamówić sobie próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie używałam takich kosmetyków, więc nie wiem czy są takie dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałam azjatyckich kosmetyków ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam takich kosmetyków. Jakoś mnie do nich nie ciągnie :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pomogę zbytnio, bo sama nie używałam nigdy niczego z azjatyckich kosmetyków...
    Ale szczerze mówiąc one mnie jakoś nie pociągają. Nie wierzę, żeby były lepsze od europejskich ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. azjatyckoch kosmetyków jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna notka i blog :)
    mogłabyś poklikać w linki w tym poście? -> http://n0-p3rspeciv3.blogspot.com/2014/07/choies.html z góry bardzo dziękuje i napisz mi jak moge się odwdzięczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze okazji używać azjatyckich kosmetyków ale widziałam że wiele kobiet je poleca :-) może kiedyś się na nie skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam żadnego azjatyckiego kosmetyku, chociaż chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie używałam takich kosmetyków ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam azjatyckich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem szczerze że nie znam żadnych azjatyckich kosmetykó :o

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat azjatyckich kosmetyków, jednak wciąż zniechęca mnie ta wysoka cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też nie używam tego typu kosmetyków. Ale kto wie, może kiedyś się na nie skuszę ? :) bardzo fajny post i ciekawy xd

    http://nussy99.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam żadnego azjatyckiego kosmetyku ale zastanawiam sie nad kupnem kremu BB z Misha
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. a który konkretnie BB Holiki Cię interesuje?
    Ja właśnie używam Holika Holika Petit Clearing BB, jest całkiem dobry i tani, bo kosztuje ok. 20zł. Ogółem przetestowałam już całkiem sporo azjatyckich BB i jeśli miałabym coś polecać w ciemno, to albo Lioele Dollish Veil Vita (ok. 40zł) albo Tony Moly Dear Me Petite Cotton BB (ok. 20zł).
    Poza tym jeśli chcesz spróbować czegoś azjatyckiego, to koniecznie wypróbuj coś ze ślimakiem! ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)