czwartek, 6 października 2016

Czarna maska: hit czy kit?

Swego czasu był wielki szał na czarne maseczki, które mają za zadanie oczyścić dogłębnie cerę, wyciągając pory oraz wygładzając strukturę skóry. Wiele opinii które przeczytałam na ich temat były pozytywne, ale zdarzały się też te negatywne. Jesteście ciekawi po której stronie ja stoję? :)


 
Maskę tę jeszcze do niedawna można było kupić wyłącznie na chińskich oraz azjatyckich stronach. Obecnie, znajdziecie ją także w polskich drogeriach internetowych. Jak widać, podbiła serca wielu i zyskała większy zasięg. Zapakowana jest w czarną, zgrabną tubkę. Sama maseczka również ma czarny kolor i jak dla mnie, nie posiada jakiegoś specjalnego zapachu. Jest on lekko "kosmetyczny".
Dokładne zadanie maski to usunięcie martwego naskórka, oczyszczenie skóry z wszelkich zanieczyszczeń, wygładzenie oraz znormalizowanie pracy gruczołów. Wszystko to dzięki zawartemu w niej węglu, który ma właściwości antybakteryjne i oczyszczające. Maskę należy nałożyć na twarz, pozostawiając na około 20min, do wyschnięcia. Następnie delikatnie ściągnąć. 
 


Czarna maska polecana jest tak naprawdę do każdego typu cery, no może z wyjątkiem bardzo wrażliwej. W tym wypadku maska ta mogłabym naprawdę podrażnić cerę. Ja akurat nie należę do tej grupy osób i na szczęście nie zauważyłam żadnego podrażnienia, a co więcej ściąganie jej nie sprawiało mi żadnego bólu. Jeżeli chodzi o działanie, to jestem nieco zawiedziona. Wielu zachwalało ją, ba, pokazywało zdjęcia z efektami. U mnie niestety, mimo wielu prób, sposobów jej nakładania, nie sprawiło, że w 100% oczyściła moją cerę lub wyciągnęła wszystkie pory. Jak mam być szczera to o wiele lepsze efekty otrzymałam dzięki zwykłej mieszance węgla z żelatyną.



Wybór pozostawiam Wam. Jednak u mnie mimo tego, że dla wielu jest ona hitem, nie sprawdziła się tak, jak tego oczekiwałam. Wybieram naturalną opcję węgiel+żelatyna. A Ty? :)


14 komentarzy:

  1. Mam tą maskę, póki co robiłam do niej jedno podejście z marnymi efektami. Może dam jej jeszcze szansę, ale nie sądzę żeby cos się miało zmienić. Na mnie po prostu nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam i jakoś nie czuję potrzeby poznania ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. O, a mnie nadal kusi :) widziałam na stronie że już u mnie w drogerii, ciekawe ile sobie za nią życzą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym go spróbowac na swojej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś mnie nie kusi, bo nie potrzebuję aż takiego oczyszczania. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie skusiłam się jeszcze na czarną maskę w tubce, jednak również wybieram tą naturalną którą sama przyrządzę za pomocą żelatyny oraz czarnego węgla i sprawdza się u mnie świetnie :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja stosuję maskę Pilaten (ale chyba tak naprawdę to jest to samo) i zauważyłam znaczną poprawę. Nie ma może spektakularnych efektów, nie usunęła wszystkich zaskórników, ale część owszem. Cera wygląda znacznie lepiej i jest dogłębnie oczyszczona. Stosowałaś przed aplikacją parówkę na twarz? Bo u mnie dopiero po parówce daje efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, stosowałam i niestety efekt był podobny :(

      Usuń
  8. Ja też wybieram opcję domową z węglem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ta maska nie kusi. Mam świetny czarny peeling z węglem aktywnym, który genialnie oczyszcza moją skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam podobną maskę, ale u mnie się nie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mojej wrażliwej cery mogłaby być zbyt agresywna, poza tym, na szczęście, nie potrzeba mi silnego oczyszczenia, także nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie maska również się nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)