Przejdź do głównej zawartości

Kolejne rzęsy Aliexpress, czyli ja i moje uzależnienie rzęsowe! FALSE LASHES


Witajcie Kochani!

Ci, którzy już dłużej są ze mną na blogu zapewne się domyślają, że mam obsesję rzęsową. Owszem, mam i nie zamierzam nawet temu zaprzeczać! Zgadzam się z tym w 100%. Dla mnie rzęsy są ozdobą całej twarzy.. może przesadzam, ale no cóż. Pamiętajcie, pisze Wam to osoba z obsesją na ich punkcie :D  Jednak dłużej nie przedłużając przechodzę już do meritum posta.

Już raz pokazywałam Wam paczkę z Aliexpress, gdzie zamówiłam sobie pędzel. Dzisiaj postanowiłam, że pokażę Wam rzęsy, które zamówiłam również z tej stronki.

Zacznę od tego, jak prezentują się "na mnie":



Jednak jak widać po zdjęciu (lub może nie widać? :D ) nie przyklejam całego paska rzęs, a jedynie połowę. Taki efekt odpowiada mi najbardziej. Nie jest nachalny, jedynie optycznie powiększa mi oko. Może tylko czasami nakładam cały pasek, ale to raczej na jakieś większe wyjścia, a powyższy look jest moim codziennym.


Znajdują się na niezauważalnym na oku, bezbarwnym paseczku, są mięciutkie i na szczęście nie błyszczą się! Wyglądają bardzo naturalnie oraz mają cudowny kształt. Na końcach są najdłuższe oraz pięknie podkręcone. Czyli to co lubię najbardziej! :)






Poszperajcie trochę na aliexpress, a może też coś znajdziecie dla siebie. Tylko trzeba wciąż pod uwagę fakt, że na przesyłkę czeka się około dwóch tygodni. Mi to raczej nie przeszkadza, ale Ci, którzy są za bardzo niecierpliwi zapewne nie będą uradowani :D 


Komentarze

  1. a ja kocham Ardell Demi Wispies ♡♡♡ Są ze mną od lat i uwielbiam je nosić :) robią cały makijaż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam, jednak wolę te z aliexpress, bo i tak przycinam rzęsy :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wyglądają na oczkach :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ?
    Bardzo proszę :* Z góry ślicznie dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądasz w nich, ja nie noszę sztucznych rzęs, ale mimo to nie widzę w tym nic dziwnego, że ktoś tak robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. podobają mi się <3

    ________________________
    fashion,makeup i ?
    www.justynapolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądają :)
    Musze je znaleźć na Alie i może w końcu nauczę się je doklejać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że mam gęste rzęsy, szczersze to nie chciałoby mi się z tym babrać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądają, jednak ja boję się zamawiać z zagranicznych stron i jestem wierna Ardell ;D
    Obserwuję i będzie mi miło jak Ty również zajrzysz do mnie. ;)
    http://syll-kosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś zastanawiałam się nad ich kupnem, zrezygnowałam bo nigdy sztucznych rzęs nie nosiłam, ale może spróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie zbyt duża różnica między środkiem rzęs a końcem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko tak na zdj wyglada :) w rzeczywistości w ogole nie widać odcięcia czy coś :D każdy myśli, ze naturalne..

      Usuń
  10. Też mam zapas rzęs z Aliexpress :D Bardzo dobrze się spisują przy makijażach sesyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam Bodetko już prawie rok i gdy nałożę tusz efekt mnie zadowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. boję się używać sztucznych rzęs, chociaż to jak wyglądają strasznie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny efekt uzyskałaś przy pomocy połówek :) Dobrze, że rzęsy są na bezbarwnym paseczku :) Ja nie mam wprawy w przyklejaniu sztucznych rzęs niestety.

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczne rzęsy:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Z takimi rzęsami wcale nie musisz się malować! super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam 🙂 mogę prosić o link do rzęs? 😊

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i dodanie do obserwowanych. Odwdzięczę się tym samym :)

Obserwatorzy

Popularne posty z tego bloga

Szczotka z Rossmanna, lepsza niż tangle teezer?!

"Dtangler" - szczotka z Rossmanna. Czy, aby tańszy zamiennik tangle teezer?
Miałam już dwie szczotki tangle teezer, standardową wersję oraz kompaktową. Z obu byłam zadowolona, jednak wciąż to nie było TO. Podczas, gdy większość zachwalała tangle teezery, ja odczuwałam niedosyt. Tak więc nieustannie poszukiwałam nowej szczotki. Już od dawna miałam ochotę wypróbować detangle, ale nie mogłam jej nigdzie znaleźć. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dzień przed wyjazdem znalazłam tę o to szczotkę w Rossmannie! Od razu postanowiłam kupić, wypróbować i zdać Wam relacje.








Igiełki nie kłują, są elastyczne. Można wykonywać tą szczotką taki sam masaż jak tangle teezerem, tylko z tą różnicą, że dtangler posiada rączkę! Co dla mnie jest ogromnym plusem, który bardzo ułatwia rozczesywanie włosów.




Cena: 20zł, bez grosza :)

Porównanie tangle teezer, a dtangler: 
tangle teezer: +dobrze rozczesuje
+ wygładza
+ nie elektryzuje
+ posiada idealne igiełki
- niszczy końcówki
- wysoka cena

szczotka z Rossmann…

Ślimak, mały wybawca? Aliexpress w akcji.

KREM ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA Krem ten zamówiłam na chińskiej stronie, jaką jest aliexpress. Wielokrotnie już o niej pisałam na blogu, więc nie będę się rozwodzić dłużej nad tym co to za stronka i przejdę do konkretów. Ten mały bohater był przez wielu wychwalany na przeróżnych grupach aliexpressowiczow, w większości zbierając prawie same pozytywne opinie. Kosztuje naprawdę niewiele, bo około 6 zł. Stąd postanowiłam, że zaryzykuje i sprawdzę czy faktycznie jest taki dobry. Wiele od niego wymagałam, gdyż pamiętam, że mój wcześniejszy krem ze śluzem ślimaka sprawił, że moja cera była rozjaśniona, nawilżona, jędrna i ogólnie cały jej stan się poprawił. Poza tym, czytając same pozytywy.. też chciałam być zadowolona :)